Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Co jeśc by kolana pracowały poprawnie?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
23 odpowiedzi w tym temacie

#1 marcin0604

marcin0604

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 167 postów

Napisano 05 styczeń 2009 - 22:31

Mam kłopoty z kolanami polegające na "przykleszczaniu" się stawu podczas zgięcia i rozprostowania.Przypuszczam że to przeciążenie, czasami zdarzało mi się w przeszłości jeździc zbyt twardo.Tak więc pomny na ten fakt jeżdzę bardziej na "kadencję" niż na "siłę" (po "rozjechaniu" kolan problem mija). Poza tym w ubiegłym roku robiłem więcej pauz w jeździe niż w latach poprzednich.Z obawy o kolana.Dotarła jednak niedawno do mnie informacja, że niemałe znaczenie dla funkcjonowania stawów ma dieta, co, przyznaje, zabiło mi lekkiego klina.No cóż, nie jestem żywieniowcem, nigdy nie wnikałem w te zawiłości, prawdopdobnie na własną zgubę.Jadłem tak, aby było lekko i treściwie, wiadomo-kombinacje na bazie kasz, ryżów, makaronów.
Glukozaminę brałem (cykl dwu-trzymiesięczny-bez efektu).
Bardzo proszę o jakiś sensowne komentarze od osób, które znają się na zagadnieniu.Dodam jeszcze, że te dziwne efekty towarzyszą nie tylko moim kolanom ale łokciom i barkom.
Dzięki wielkie:)

#2 kundello

kundello

    Moderator

  • Members
  • 8160 postów

Napisano 05 styczeń 2009 - 22:53

Miałem identycznie. Zacząłem jeść kaszę i kupowałem bardzo często żelki i wcinałem paczkę. Dobre są też chrupki takie kukurydziane (ale niektórzy się z tym nie zgodzą). Przeszło. Nie pij coli w dużych ilościach i warto pić mleko (ale z tym sie niektórzy nie zgodzą...) Na sobie wypróbowałem i działa .
Dołączona grafikareBike.pl serwis rowerowy Rzeszów

#3 kaeryesteiaen

kaeryesteiaen

    Stały Bywalec

  • Members
  • 878 postów

Napisano 06 styczeń 2009 - 07:01

No ja bym proponował dużo gum do żucia bo zabierają w sobie spore ilości żelatyny, przede wszystkim jeść wszystko co ma żelatynę bo to ona buduje stawy.
  • marcin0604 lubi to
Jazda bardziej stylowa!!! Rower bardziej amerykański!!! Hopy bardziej angielskie!!!
organiczny związek chemiczny z grupy alkanów

#4 Boo

Boo

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1770 postów

Napisano 06 styczeń 2009 - 15:28

Wybaczcie okrutną szczerość, ale nie ma metody odbudowania raz zniszczonej chrząstki stawowej, a już na pewno nie za pomocą wcinania żelków ;) Chrząstka stawowa (chrząstka szklista) nie posiada ochrzęstnej, stąd jeśli zdegeneruje to zostaje zastąpiona chrząstką włóknistą (która nawet w przybliżeniu nie jest tak dobra jako powierzchnia stawowa).

Wymienione metody (żelatyna, glukozamina, chondroityna) to metody prewencyjno-podtrzymujące, natomiast nie doprowadzą one do wyleczenia "zjechanych" stawów (choć mogą odczuwalnie poprawić ich pracę). najskuteczniejszą metodą jest ruch, ale nie wyczynowy ;) Regularne ćwiczenia o lekkim natężeniu czy trening w odciążeniu stawów (pływanie) w większości lekko/średnio zaawansowanych przypadków dokonują cudów :)

P.S. Glukozamina i chondroityna (zwykle w formie siarczanów) to w popularnym rozumieniu "leki na stawy". Mimo to do dnia dzisiejszego brak jest jednoznacznych dowodów na ich działanie, stąd przez wielu lekarzy traktowane są jak placebo ;)

Użytkownik Boo edytował ten post 06 styczeń 2009 - 15:31

"Towarzystwo poszukujących prawdy jest nieskończenie lepsze niż tych, którzy wierzą że ją znaleźli" T. Pratchett

#5 Autsajder

Autsajder

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1189 postów

Napisano 06 styczeń 2009 - 15:55

Kiedyś oglądałem program na Discovery Channel właśnie na temat odbudowy chrząstki stawowej. Potwierdzam wszystko to, co powiedział Boo ;) Nie idzie jej odbudować, ale można poprawić jej pracę.

Może zmieni się to, tak jak w przypadku komórek nerwowych, kiedyś myśleliśmy, że się nie odnawiają, a niedawno zostało to obalone ;)
  • marcin0604 lubi to
Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich. :rolleyes:

#6 kundello

kundello

    Moderator

  • Members
  • 8160 postów

Napisano 06 styczeń 2009 - 17:17

Przeciez nie wiemy czy chrząstka jest zniszczona. Jeśli nie ma sie 60lat ;) jeśli mnie pomogło to chyba nie jest jakis bajer.
Zresztą spotkał sie ktos z kims kto ma 20lat i wszystkie stawy zniszczone?
Dołączona grafikareBike.pl serwis rowerowy Rzeszów

#7 Boo

Boo

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1770 postów

Napisano 06 styczeń 2009 - 17:35

spotkał sie ktos z kims kto ma 20lat i wszystkie stawy zniszczone?


Dwie główne przyczyny degeneracji stawów:

- wiek - czynnik niezależny, wskutek inwolucji tkanka chrzęstna traci swe właściwości i niszczeje;

- przeciążenia - powtarzalne mikrourazy doprowadzają do miejscowego uszkodzenia powierzchni stawowych, zastąpienia chrząstki szklistej tkanką włóknistą - i degeneracji stawu. Główna przyczyna - urazy mechaniczne, sport;

Oprócz tego przyczyny autoimmunologiczne, zapalne itd. Nie jest niczym niemożliwym degeneracja stawów w wieku 20 lat, zwłaszcza wśród sportowców ;)

Jeśli nie ma sie 60lat ;) jeśli mnie pomogło to chyba nie jest jakis bajer.


To właśnie ta odczuwalna poprawa pracy stawu o której wspominałem, ale nie ma się co łudzić - jeśli w stawie przed "kuracją dietetyczną" były zmiany zwyrodnieniowe, to po kuracji będą nadal ;) To że wskutek włóknienia, zwiększenia ilości mazi stawowej i lepszego odżywienia pozostałej chrząstki szklistej dolegliwości ustąpiły nie znaczy że przyczyna choroby została wyeliminowana - to tylko leczenie objawowe, a nie przyczynowe.

To tak jakby chorego z zapaleniem płuc potraktować NLPZ-ami i analgetykami, po czym twierdzić że jest już zdrowy bo nie kaszle, nie kicha i nic go nie boli :)

Użytkownik Boo edytował ten post 06 styczeń 2009 - 17:46

  • marcin0604 lubi to
"Towarzystwo poszukujących prawdy jest nieskończenie lepsze niż tych, którzy wierzą że ją znaleźli" T. Pratchett

#8 19arek93

19arek93

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 145 postów

Napisano 06 styczeń 2009 - 18:49

Że ja dowiaduje się tego wszytkigo z postów.. sam ledwo chodzę po schodach, czasem mam trudności z samym chodzeniem, a na wizytę u lekarza trzeba czekać u mnie przeszło 2 miesiące! Prawdę mówiąc to po przeczytaniu o niemożności odbudowania chrząstki stawej mój humor znacznie się pogorszył.
Yeah Beaby :P

#9 kundello

kundello

    Moderator

  • Members
  • 8160 postów

Napisano 06 styczeń 2009 - 23:01

Boo badałem się wtedy i miałem robione USG i RTG kolan i nie miałem żadnych zwyrodnień. Kolana i łokcie po prostu bolały. Wcześniej nie katowałem stawów itd...
Teraz śmigam cały czas i nic nie boli, a żelek juz nie jem:)

Autoimmunologiczne przyczyny ma moja siostra po przebyciu boreliozy nieleczonej. Wiem jak to wygląda:)

Boo ale dałeś ludziom nadzieje:p

Nie wpadajcie w panikę, bo u niektórych będą to bóle wzrostowe (większość młodych)
  • marcin0604 lubi to
Dołączona grafikareBike.pl serwis rowerowy Rzeszów

#10 19arek93

19arek93

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 145 postów

Napisano 07 styczeń 2009 - 08:11

Kundello - wiem jak"wyglądają" bóle wzrostowe, ale przynajmniej u mnie to nie to, wzrostowe nie są aż tak mocne, pozatym przy nich kolana raczej nie "strzelają" i haczą :rolleyes:
Yeah Beaby :P

#11 Boo

Boo

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1770 postów

Napisano 07 styczeń 2009 - 14:28

Boo ale dałeś ludziom nadzieje:p


Wiem :P Ale życie to nie bajka, w kwestiach zdrowia lepsza jest prawda, dzięki której można problem rozwiązać, niż udawanie że nie ma problemu ;)

Nie wpadajcie w panikę, bo u niektórych będą to bóle wzrostowe (większość młodych)


Dokładnie, nie ma co wpadać w panikę - ale też trzeba zrozumieć że o stawy (i ogólnie zdrowie) należy zacząć dbać już teraz, zaraz - a nie dopiero wówczas gdy sytuacja zrobi się poważna. I przekazanie tego było moim celem, bo jak już staw poważnie siądzie to można co najwyżej usiąść i zjeść żelki... na pocieszenie :)

Tak że regularnie ruch (nie wyczynowo), pływanie, unikanie wychładzania stawów (u rowerzystów w zimie głównie kolana, dłonie i stopy) oraz wspomniana dieta (na pewno nie zaszkodzi, a może i pomoże ;) ). Również unikanie kontuzji (stłuczenia, zwichnięcia, skręcenia, złamania) i skuteczne oraz szybkie leczenie infekcji (zwłaszcza paciorkowcowych) to metody dbania o stawy :)
"Towarzystwo poszukujących prawdy jest nieskończenie lepsze niż tych, którzy wierzą że ją znaleźli" T. Pratchett

#12 Miśq

Miśq

    Moderator

  • Members
  • 1523 postów

Napisano 07 styczeń 2009 - 15:28

No to warto sie zastosować do tego :)
Zwłaszcza ze lewe kolano strzela ... Ale nic nie boli . Czasem tylko przy mocnych zmianach pogody lub po bardzo ostrym wysiłku coś mnie w nim ponudzi . Mam nadzieję że to bóle wzrostowe ale w ferie jade do jakiegoś lekarza . Nie będę ryzykował
Dołączona grafika

#13 kundello

kundello

    Moderator

  • Members
  • 8160 postów

Napisano 07 styczeń 2009 - 15:40

A.. przypomniało mi sie jeszcze że warto mieć wyższą kadencję niż mocno naciskać i wolno kręcić. Boo i inni kiedyś pisali że chrząstka odżywia się przez osmozę i lepiej mniej ją naciskać, ale częściej niż rzadko ale mocniej.

Poniżej parę tematów o kolanach:
http://www.bikeforum...read.php?t=6998
http://www.bikeforum...read.php?t=8844
http://www.bikeforum...read.php?t=2317
http://www.bikeforum...read.php?t=1487
http://www.bikeforum...read.php?t=1375
http://www.bikeforum...read.php?t=3363
http://www.bikeforum...hread.php?t=902
Dołączona grafikareBike.pl serwis rowerowy Rzeszów

#14 rifle_pl

rifle_pl

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 451 postów

Napisano 07 styczeń 2009 - 19:18

Może mi coś poradzicie, bo prawde mówiąc nie mam pomysłu co można z tym zrobić, a trenować muszę. Otóż: jest zima, mieszkam w bloku, nie mam miejsca na rowerek stacjonarny/trenażer. Dlatego chodzę na siłownie i trenuje tam na rowerku stacjonarnym. Mój problem polega na tym, że po około 40min jazdy(kadencja 100, Hr <148) czuję lekki ból w kolanach, nie jest to bardzo silny ból ale jest... Dodam że coś takiego nie występuje w czasie jazdy na normalnym rowerze. Zastanawiam się co jest przyczyną dziwnego bólu w czasie jazdy na rowerze stacjonarnym- pozycja ciała, ustawienie siodełka, koszyczki na pedały, zbyt szeroko rozstawione pedały, zbyt szerokie siodełko, moja tendencja to trzymania kolan blisko górnej rury(jeżdżę tak na zwyklym rowerze i nie mam problemu) Z poważniejszych urazów, raz na podbiegu wbiłem sobie ramie korby ponad kolanem(na ok 3-4mm) a tak to troche obtarć i skaleczeń...Proszę o pomoc, trenować musze a to dosyc przeszkadza w czasie dłuższych jazd.

#15 kundello

kundello

    Moderator

  • Members
  • 8160 postów

Napisano 07 styczeń 2009 - 20:50

Moze przegrzewasz kolana bo na rowerze raczej sie chłodzą lepiej.
Dołączona grafikareBike.pl serwis rowerowy Rzeszów

#16 Boo

Boo

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1770 postów

Napisano 07 styczeń 2009 - 20:59

Radzę pokombinować z ustawieniami siodełka. To najczęstsza przyczyna niewłaściwego obciążania kolan - przykładowo zbyt wysokie siodło powoduje przeciążenie aparatu stawowo-więzadłowego "z przeprostu", z kolei zbyt niskie przeciąża mechanicznie ścięgna i obwód powierzchni stawowych.
  • rifle_pl lubi to
"Towarzystwo poszukujących prawdy jest nieskończenie lepsze niż tych, którzy wierzą że ją znaleźli" T. Pratchett

#17 19arek93

19arek93

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 145 postów

Napisano 08 styczeń 2009 - 19:25

Nie znam się ale samym strzelaniem kolan bym się nie przejmował. Mi strzela praktycznie wszystko a już najmocniej szyja. Co do moich kolan myślę do dostały po "tyłku" jak zeskoczyłem z garażu ~3m tak niefartownie że wszystko poszło właśnie w kolana.
Yeah Beaby :P

#18 Pulse

Pulse

    Początkujący Forumowicz

  • Members
  • 38 postów

Napisano 12 styczeń 2009 - 11:33

Co jeśc by kolana pracowały poprawnie?
Bardzo proszę o jakiś sensowne komentarze od osób, które znają się na zagadnieniu.Dodam jeszcze, że te dziwne efekty towarzyszą nie tylko moim kolanom ale łokciom i barkom.
Dzięki wielkie:)


Odżywiaj się zdrowo zgodnie z zasada - jesteś tym co jesz :)
Podobno glodowka zdrowotna oczyszcza organizm z toksyn, z ktorych czesc gromadzi sie w stawach, ale to juz musisz siegnac do tematu bo glebiej sie tym nie interesowalem.

Mam problem z kolanami blisko dwa lata i caly czas walcze.

Sprobuj wzmacniac miesnie majace wplyw na prace kolana - niestety jest tego masa. Polecam -> Patellofemoral Pain Syndrome -- familydoctor.org

Kolejna kwestia to miesien czworoglowy, wiele osob w przypadku bolu kolan i zalecenia wzmacniania czworoglowych wychodzi z zalozenia ze mam mocne czworoglowe. Jest to prawda poniewaz rower swietnie je rozwija, ale niestety nie rownomiernie. Najbardziej "rosnie" vastus lateralis - VL Mięsień czworogłowy uda - Wikipedia, wolna encyklopedia mniej vastus medialis VMO oraz rectus femoris i vastus intermedius.

Proste i dobre cwiczenie -> http://static.howstu...xercises-16.jpg

Polozyc sie zgiac jedna noge w kolanie, druga lezy. Napiac noge lezaco, podniesc (nie wyzej niz kolano zgietej) trzymac napiete 10s, opuscic, rozluznic i tak 10 powtorzen na noge.

Zawsze lepiej robic cwiczenia na dwie nogi, chociaz boli jedna.

Cwiczenia sa dla wytrwalych efekty moga byc widoczne nawet dopiero po 8 tygodniach.

Dodatkowo przed ostrzejsza jazda lepiej robic rozgrzewke, a po jezdzie stretching.
No i waga na odpowiednim poziomie zeby nie obciazac kolan dodatkowymi kilogramami :)

Użytkownik Pulse edytował ten post 12 styczeń 2009 - 11:36

  • dexter i marcin0604 lubią to

#19 Pulse

Pulse

    Początkujący Forumowicz

  • Members
  • 38 postów

Napisano 12 styczeń 2009 - 11:38

Dodam że coś takiego nie występuje w czasie jazdy na normalnym rowerze.


Pokombinuj tak jak mowili poprzednicy, wysokosc siodla, pozycja przod tyl szukaj do skutku i jezeli bedzie mozliwe to zmien to, jezeli nie to chyba pozostaje trenazer lub zakup cieplych ciuchow dobrego swiatla i rezygnacja z treningu stacjonarnego co wcale nie jest taka zla opcja.

#20 Boo

Boo

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1770 postów

Napisano 12 styczeń 2009 - 14:47

Podobno glodowka zdrowotna oczyszcza organizm z toksyn, z ktorych czesc gromadzi sie w stawach, ale to juz musisz siegnac do tematu bo glebiej sie tym nie interesowalem.


Głodówka faktycznie oczyszcza organizm z toksyn... oraz białek, minerałów, witamin, enzymów... ;) Zasada jest prosta - głodówka jest skuteczna tylko u osób w zasadzie zdrowych (nadwaga, zatrucie pokarmowe - nic poważnego) natomiast u każdej osoby z organiczną chorobą (przewlekłe problemy ze stawami) jest to elegancka i powszechnie stosowana metoda utrudnienia organizmowi walki z chorobą. :o

Poza tym maź stawowa jest na tyle "izolowanym" środowiskiem płynowym organizmu, że ewentualna eliminacja ewentualnych toksyn za pomocą samej diety zajęłaby długie tygodnie, jeśli nie miesiące. Kto wytrzyma tyle głodówki? :P

Użytkownik Boo edytował ten post 12 styczeń 2009 - 14:49

"Towarzystwo poszukujących prawdy jest nieskończenie lepsze niż tych, którzy wierzą że ją znaleźli" T. Pratchett




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych