Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

[AMORTYZATOR] RST Gila TNL Lock&Out


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 Cjnek

Cjnek

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 168 postów

Napisano 29 październik 2008 - 20:56

Typ: MTB
Wersja: Pod v-brake jak i tarczówki
Tłumienie: Olejowe (P)
Amortyzacja: Sprężyna (L)
Skok: 100mm
Inne:
Regulacja naprężenia wstępnego, hydrauliczna blokada skoku
Waga: 2900g
Cena: ok. 260zł


Mam amortyzator 6 miesięcy zrobiłem na nim 3000km. Amortyzator jest bardzo tani. Posiada hydrauliczną blokadę skoku która działa perfekcyjnie (bez luzów) lecz ani razu jej 'sensownie' nie użyłem, ponieważ amortyzator jest sam w sobie strasznie twardy :o Poprostu kamień a regulacja naprężenia wstępnego nie jest wyczuwalna. Często korek z regulacją lubi się blokować co bez rozkręcenia amortyzatora się nie obejdzie. Akurat obecnie ten mój amortyzator jest bardzo miękki i nareszcie używam blokady - ale z tego względu jest miękki żę go przerobiłem (jeżeli ktoś będzie chciał zrobić podobny 'zabieg' prosze smialo pisac to pomoge:) ) Lecz fabrycznie jest bardzo twardy. Uszczelki przy goleniach trzeba często smarować (wymaga dużej pielęgnacji). Po nasmarowaniu zmienia się dużo praca amortyzatora ale i tak jest twardy. Pod względem stylistycznym jest bardzo ładnie i schludnie wykonany. Niestety jeszcze wielkim minusem jest waga to jest poprostu 'słoń' :P waży on 2,9kg jak na amora do xc to to kosmos :P


Dołączona grafika

Plusy:
+ładny wygląd
+zero luzów
+świetna blokada skoku

Minusy:
-za duża waga
-wymaga dużej pielęgnacji
-bardzo twardy
-regulacja naprężenia wstępnego praktycznie nie odczuwalna, lubi się blokować


Ogólnie amortyzator jest bardzo dobry do leciutkiego mtb. Spokojnej jazdy. Do xc moim zdaniem się nie nadaje. Ale czegoż się spodziewać za taką cenę :)
Moja ocena: 3+


Może na zdjęciach tego tak nie widać, ale na life jest naprawdę ładny, duży skok. :)

#2 Bazyl91

Bazyl91

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 325 postów

Napisano 29 październik 2008 - 22:10

tzn, ladny nie ladny, zalezy jaka rama, przy moim kellysie to strasznie wyglada... wszystko przez te jego 130mm na lagach...
Jak juz kiedys do kumpla mowilem, ten amor jest idealny na szose - twardy, sztywny, nie trzeba blokowac zeby sobie komfortowo pojezdzic :-P
Propo wagi to nie wiem, mnie sie caly czas wydawalo ze jest strasznie lekki a ta waga mnie zaskoczyla, bo szczerze mowiac wczesniej nigdzie nie znalazlem nic nt jego wagi.
Sam mi sie jeszcze nie zablokowal, ale faktem jest ze regulacja tutaj to o dupsko rozbic.

Jezeli nie szaleje sie nie wiadomo jak(i ma sie bardzo ograniczony budzet) to polecam, moze to moje odczucie ale jak sie nim w lesie pojezdzi to po chwili 'rozruszania' nawet dobrze dziala (przynajmniej wybiera co nie co ;p), chociaz szczerze wolal bym w tej samej cenie kupic XCR - LO albo doplacic jeszcze troche i kupic darta 3 ;)

BTW. Podziwiam Cie stary ze Ty na tym wszystkim skaczesz ;] ja bym osobiscie sie bal, patrzac na tylny trojkat.... ;]

Użytkownik Bazyl91 edytował ten post 29 październik 2008 - 22:23


#3 Cjnek

Cjnek

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 168 postów

Napisano 30 październik 2008 - 13:28

a jakiego masz kellys i z ktorego roku ?

ja ogolnie na nim nie skacze pare razy sobie skoczylem z hopek i dropa, ale tam masz lądowanie pod kątem takie jak powinno byc wiec az tak rama nie dostaje gorzej jak jezdzisz w miescie i chcesz skoczyc z jakiegos murka na plaskie ;/ takiego czegos unikam :)

#4 Bazyl91

Bazyl91

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 325 postów

Napisano 30 październik 2008 - 15:06

wystarczy wejsc w profil, ale jezeli jestes leniwy to jest to Oxygen na 2008 rok ;)

#5 misio_gogo

misio_gogo

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 448 postów

Napisano 01 listopad 2008 - 22:24

Ja miałem (nie)przyjemność jeździć na nim przez jakiś czas i wg mnie główną wadą jest mała sztywność i jego twardość. Czasami mam wrażenie, że jego właściwości amortyzyjące opierają się głównie na sprężystości goleni :)
Przy ok. 75 kg jako tako zaczął wybierać dopiero, gdy zminiłem pozycję na bardziej pochyloną. I radzę przed każdą jazdą popryskać pod uszczelki trochę brounoxa deo, mam wrażenie, że działa wtedy trochę lepiej, mimo ,że łapie więcej kurzu.

Ogólnie amorek adekwatny do ceny- ratuje w nagłych wypadkach, nadgarstki nie bolą, ale rewelacji nie ma się co spodziewać. Przynajmniej 0 luzów, choć parę cięższych sytuacji miał (m. in awaryjny troszkę ponad 1m drop na płaskie :D)

#6 Cjnek

Cjnek

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 168 postów

Napisano 02 listopad 2008 - 11:19

ja wale tak srednio co 3-4 dni CX-80 z teflonem (ZIELONY, MUSI BYC ZIELONY) i daje na uszczelki, kilka razy wgniatam, daje na uszczelki , kilka razy wgniatam i tak z 3-4 razy potem wycieram nadmiar i gra. ztuningowalem troche korek regulacji naprezenia wstepnego tak ze jest duzo miekszy, oraz wymienilem smar na sprezynie i tera jest rewela :)

a i jeszcze z dna sprezyny ściągnąłem jakąś gumę (to nie jest elastomer!) guma ta strasznie twardniała w zimnym temp. 15 stopni>... lecz po wyjęciu amor praktycznie nie twardnieje ...

#7 dexter

dexter

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 291 postów

Napisano 02 listopad 2008 - 18:13

Boże ,jeżeli zliczyc by czas, jaki spędziłem pielęgnując ten amortyzator to nawet licząc najniższą krajową,lub stawke godzinową bardzo niewykwalikowanago pracownika slużby zdrowia -kupiłbym rebe(dual-air).




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych