Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Tam i z powrotem z Selle Italia -- jesienny przegląd siodełek reloaded


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
8 odpowiedzi w tym temacie

#1 macias

macias

    Stały Bywalec

  • Members
  • 659 postów

Napisano 09 listopad 2012 - 13:37

W tym roku zagapilem sie z testami, gdyz roboczym siodelkiem stalo sie u mnie...

Selle Italia SL XC Flow

Załączony plik  selle-i_sl-xc-flow-vx-blk-red.jpg   80,04 KB   110 Ilość pobrań


Byla jakas promocja, spodobalo mi sie, wiec nie patrzac za bardzo na wyciecie, skusilem sie. Na miasto siodelko jest kapitalne i pewnie zylbym z nim dlugo i szczesliwie, gdyby nie okolo 60-kilometrowy wypad w plener.
Dziura zmniejsza powierzchnie nacisku, wiec nawet po dlugim kombinowaniu udaje mi sie znalezc tylko takie ustawienie, przy ktorym nacisk na pachwiny jest najmniejszy, ale wiekszy niz przy pelnym siodelku. W moim przypadku to oznacza, ze czesciej niz normalnie biegam na strone (nawet jesli ogranicze picie przed wyjazdem).
Selle Italia produkuje wersje bez wyciecia, ale jest to wtedy siodelko w profilu tyl-przod plaskie. Co prawda srodek siodelka sie ugina, ale to nie to samo. Szkoda, bo szerokosc, praca skrzydel siedziska, profil -- to wszystko jest fantastyczne i naprawde zzylem sie z tym siodelkiem. To samo siodelko ale o twardszej skorupie w srodkowej czesci i z kanalem (wklesnieciem), a bylby hit.

Coz... poszly wiec testy. Poniewaz SL pojechalo na dluzsza niz normalnie trase, wiec w tym roku darowalem sobie jezdzenie po mojej testowej trasie (mialem jej juz zreszta serdecznie dosc) i zaczalem robic nieco dluzsze wypady.
Na pierwszy ogien poszlo...

Specialized Henge 143

Załączony plik  get_imageCAS6K4I0.jpg   126,09 KB   66 Ilość pobrań


Siodelko z kanalem na calej dlugosci, skorupa bardzo sztywna, z minimalna ale wystarczajaca wg mnie wysciolka. Po wskoczeniu na rower komfort dla meskich czesci ciala jest niesamowity, czysta poezja. Ale tez od pierwszego zakrecenia pedalami bardzo szeroki nosek (ok. 4 cm) wbija sie w uda. Druga wada to nieruchome skrzydla siodelka. Juz po 3 godzinach bylem zadowolony, ze zlazlem z tego siodelka i nie musze nigdzie dalej jechac -- obolaly tylek i brak pary w nogach (staralem sie jechac na jak najwyzszych przelozeniach, zeby zminimalizowac tarcia o nosek).
W tym samym czasie mialem tez w rekach blizniacze siodelko -- Specialized Targa 143. Z mojego ogladu wynika, ze rozni sie tym (mowie o cechach uzytkowych), iz srodek siodelka bardziej sie ugina. Ale poniewaz wymiary sa te same, siodelko wrocilo do sklepu razem z Henge 143.

Załączony plik  specialized-bg-targa-saddle-155mm-68556.jpg   23,53 KB   57 Ilość pobrań

Specialized Targa w wersji 155



Sprobowalem szczescia z wersja Henge 130. Jest nieco lepiej, uda dostaja troche mniej do wiwatu, niemniej jest to ta sama konstrukcja i ponownie po 3 godzinach wolalem juz byc w domu, niz jechac dalej.

Znalazlem jeszcze jedno siodelko o podobnej konstrukcji:

Ergon SM3 Pro

Załączony plik  Ergon-SM3_Pro.jpeg   34,81 KB   83 Ilość pobrań


Siodelko projektowane przez firme Ergon, a produkowane przez Selle Italia. Inaczej niz w Henge, tu kanal wbija sie stopniowo w siodelko, zeby mniej wiecej w polowie siodelka sie urwac. Wolalem rozwiazanie z Henge, ale nie odczulem zadnego dyskomfortu takiego rozwiazania. Siodelko plaskie ze wszystkich stron, z uginajacymi sie skrzydlami, minimalna ale przyjemna wysciolka, i warstwa "poslizgowa" na dosc szerokim nosku (tez ok. 4 cm).

Zamowilem wersje L, w jezdzie zero problemow z meskimi sprawami, ale warstwa poslizgowa nie rownowazy szerokosci noska. Uda podobnie jak w Henge z kazdym kilometrem sa coraz bardziej katowane, a "wbudowana" plaskosc nie pozwala na efektywna prace skrzydel -- mniej niz w Henge, ale jednak tylek boli. Po ok. 4.5 godzinie jazda byla juz wyraznie niekomfortowa, w odroznieniu jednak od Henge moglbym jednak na upartego jechac dalej.

Selle Royal Dardo

Załączony plik  selle-royal-premium-dardo-5153.jpg   15,2 KB   66 Ilość pobrań


Tylko suchy test -- kanal w tym siodelku jest iluzoryczny, to raczej wklesniecie miedzy posladkami. Skorupa skrzydel jest twarda, a pod spodem znajduje sie plastikowa podkowa-obwiednia. Srodek noska jest rownie miekki jak boki siodelka (czyt. producent kompletnie nie roznicowal budowy siodelka wzgledem anatomii). Moim zdaniem klasyczne walenie zelem w przecietna skorupe, zeby zamarkowac brak pomyslu, no i miec chwyt marketingowy ergo-gel-comfort i co tam nie tylko.

Wyszperalem wiec...

Selle Italia Q-Bik XC

Załączony plik  SASIQBKXC-FEC-GRN_P1.jpg   141,5 KB   189 Ilość pobrań
w rzeczywistosci zielony pasek nie jest tak zgnily


Co ciekawe w momencie wyboru tego siodelka Selle Italia zmienilo swoja oferte -- Q-Bik wszedl do oficjalnej sprzedazy, a wypadlo z niej... SL. Kiedy przyszla do mnie paczka bylem pelen najgorszych przeczuc -- nosek szerszy niz w SL, krawedzie siodelka wyprofilowane pianka, ale kiedy ruszylem w trase z przyjemnoscia skontatowalem, ze uda o nic nie ocieraja i jedzie sie calkiem dobrze. Nieco twardsze skrzydla (i wezsze o pol centymetra w stosunku do SL) stanowia slabsza podpore dla rowerzysty, ale po testach -- ponad 80 km po raz pierwszym przejechalem bez sensacji. Mankamentem siodelka jest jednak pianka -- w SL to skorupa nadaje profil a pianka jest rownomiernie rozlozona. W Q-Biku jest inaczej i im blizej krawedzi tym wieksza kompresja pianki (bo jest jej tam wiecej). Im bardziej spoceni jestesmy, tym wiekszy efekt "przyszczypywania" -- poniewaz jezdze w zwyklych spodniach pod koniec jazdy diabli mnie brali, ze po umoszczeniu sie, na jakiejs dziurze wyrzucilo mnie i musze powtarzac proces od poczatku. Nie jest to kwestia bolu, ale raczej irytacji.
Q-Bik jest dla mnie najlepsza obecnie platforma, ale uczciwie zaznaczam, nie jest idealne. Nastepnego dnia raczej niechetnie pojechalbym w kolejna trase, a wspomniane przyszczypywanie odwraca uwage od trasy. Na pewno mozna lepiej. No i... kolejnego dnia siadlem na minute na QBixie Driveline Kellysa i poczulem sie blogo (to siodelko to kanapa). Po wskoczeniu z powrotem na Q-Bika mialem wrazenie, ze kupilem deske do prasowania.

Tak, zeby zakonczyc sezon w okolicach Selle Italia sciagnalem jeszcze...

Sportourer Dragon

Załączony plik  t03rlc_dragon.jpg   57,29 KB   54 Ilość pobrań


Niestety to juz widac, ze to pod-marka. Pianka niby jest gruba, ale tak twarda, ze skojarzyla mi sie raczej z wygoda pumeksu. Skorupa sztywna, a skrzydla z dokreconymi plastikowymi listewkami nie uginaja sie wcale. Ciekawie rozwiazane jest mocowanie rurek -- nie wchodza one bezposrednio w siodelko, ale w palaki o ksztalcie "u" pod siodelkiem i dopiero te palaki podtrzymuja siodlo. Mialo to na celu dodanie amortyzacji zapewne, ale nic takiego nie odczulem. Niby i Dragon i Q-Bik sa siodelkami tanimi, ale roznica miedzy nimi jest kolosalna.
Poniewaz od tego momentu nie tyle testuje siodelka, co poszukuje czegos lepszego niz Q-Bik, a Dragon zupelnie nie rokowal pozytywnych wrazen (nie udalo mi sie nawet znalezc punktu balansu miedzy zsuwaniem sie na kierownice a odciazeniem krocza), dalem sobie spokoj z jazda probna.

Podsumowanie i co dalej

Rozpietosc cenowa siodelek, ktore ogladalem w tym roku jest szalona -- od ok. 60 zl za Q-bika do ok. 600 zl za SM3 Pro. Niewiele siodelek zostaje dla mnie na placu boju, w przyszlym roku mam zamiar wyprobowac cos ze stajni WTB (moze Pure V Pro), jezeli nie pobije Q-Bika to pomysle o bieliznie, ktora odprowadzalaby pot na zewnatrz, zeby uniknac przyszczypywania.

Z ciekawostek -- za nawigacje w trakcie wycieczek odpowiadal OsmAnd (wytyczanie tras oraz mapa) oraz OsmTracker (zapisywanie tras przejazdu).

Technikalia

Na koniec garsc technicznych roznosci -- jesli nie mamy dostepu do specjalistycznych sklepow z aparatura do mierzenia kosci kulszowych mozemy przejrzec piwnice, czy nie mamy czasami podkladki pod myszke starego typu (piankowej). Podkladke kladziemy na rowny taboret, siadamy w wyprostowanej pozycji na kilka minut, wstajemy, dociskamy palcami najwieksze wglebiania i mierzymy rozstep. Oczywiscie w czasie jazdy pochylamy sie, wiec efektywny rozstep jest mniejszy (u mnie z pomiaru mam 135 mm, a dolna granica szerokosci siodelka dla mnie to 130 mm). Ze znalezionych danych wynika, ze dla mezczyzn sredni rozstaw wynosi 118 mm.

Ogolne wnioski, jakie wyciagnalem:
  • dziura -- nie, kanal -- tak
  • skorupa jest najwazniejsza -- powinna byc twarda w srodkowej czesci
  • pomylek w projekcie pianka sie nie nadrobi,
  • skrzydla powinny sie uginac i patrzac od tylu przypominac odwrocona miske (zarysem), a nie plaska deche,
  • grubosc pianki powinna byc niewielka i rownej grubosci, aby nie wystepowal efekt nierownomiernego zapadania sie
  • zdjecia wyolbrzymiaja glebokosci kanalow.

Sklepy


Wszystkie sklepy w jakich zamawialem siodelka spisaly sie bez zarzutu, a sa to:

  • Selle Italia SL oraz Q-Bik — karbonowy.pl
  • Specialized Henge i Targa — AirBike.pl, nie zamawiajcie siodelek testowych do testow przez sklep internetowy, tylko telefonicznie, zamowienie internetowe jest traktowane jako zakup uzywanego siodelka testowego!
  • Selle Royal Dardo — mudserwis.com
  • Ergon SM3 Pro — radsport-klement.com -- jedyny sklep w niemieckim Amazon Markecie, w ktorym znaja angielski
  • Sportourer Dragon — bikeserwis.pl

C.D.N. ;-)

Użytkownik macias edytował ten post 09 listopad 2012 - 14:59

  • c1ach i arek160888 lubią to
Sprzedaję swoją kolekcję książek i trochę innych rzeczy — http://garaz.pl.hostingasp.pl/.

#2 Maciejfloyd

Maciejfloyd

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1048 postów

Napisano 09 listopad 2012 - 13:52

Od około roku jeżdżę na Q-biku i nie mam zastrzeżeń do tego siodełka. Owszem, jeżdżę tylko w gatkach z wkładką, więc efektu ,,przyszczypywania'' tego i owego nie doświadczam. Faktycznie jest ono trochę szerokie i ma szeroki nosek. Pewnie jakbym się przerzucił na jakieś inne, lepsze i droższe siodełko to bym poczuł różnicę między nimi, ale na dzień dzisiejszy Q-bik jest dla mnie oki. Najdłuższe etapy jakie na nim przejechałem to w 2 dni 213 km i tyłek mi nie odpadł:) Duży plus tego siodełka to niska cena.

#3 Bikermtb

Bikermtb

    Elita Forum

  • Members
  • 2309 postów

Napisano 09 listopad 2012 - 15:56

Od kliku lat uzywam siodel tylko z dziura- dla mnie nie ma wygodniejszych :)

Ps: do mierzenia rozstawu kosci kulszowych swietnie nadaje sie tzw. papier falisty

#4 c1ach

c1ach

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1348 postów

Napisano 09 listopad 2012 - 18:56

O co chodzi z tym przyszczypywaniem ? Do jazdy w lajkrze mi daleko, a nigdy nie doznałem żadnego zjawiska które można opisać w ten sposób...

GT i-Drive 3.0, Kona Honky Tonk


#5 martinXX

martinXX

    Elita Forum

  • Members
  • 2098 postów

Napisano 09 listopad 2012 - 20:25

Proszę mi wybaczyć szczerość, ale te testy są niewiele warte, skoro są wykonywane w cywilnych, nieprzeznaczonych ku temu, ciuchach.

Odpowiednia odzież multiplifikuje zalety siodełka, kompensując jego ewentualne wady. Trudno też przypuszczać, aby producenci robili współczesne siodła, z myślą o łatwej do zapocenia i słabo schnącej bawełnianej bieliźnie i z natury sztywnawych jeansach (chyba tak trzeba rozumieć 'zwykłe spodnie'), a nie raczej o odpowiednich, oddychających materiałach i anatomicznych wkładkach.

Moim zdaniem błąd merytoryczny, który stawia pod znakiem zapytania cały sens wysilania się i tworzenia recenzji.
Po prostu masz tylko połowę zestawu, który poprawnie funkcjonuje dopiero jako całośc.

#6 macias

macias

    Stały Bywalec

  • Members
  • 659 postów

Napisano 09 listopad 2012 - 20:36

@c1ach, jak jade w mokrych juz spodenkach, to na Q-biku wyglada to w ten sposob -- usadawiam sie po jakiejs nierownosci, i spodenki przyklejaja sie do siodelka, slipki do siodelka i do skory. Krawedzie siodelka sa najmocniej wypchane pianka, wiec tu zapadam sie dalej, i skora zaczyna ciagnac -- grawitacja w jedna, a "przyklejenie" w druga strone. Moze inaczej -- w moim przypadku (bo tu tez moze grac role relacja szerokosci siodelka do rozstawu kosci kulszowych) od momentu dotkniecia siodelka a ulozeniem sie (zapadnieciem sie pianki pod wplywem ciezaru) jest spora roznica. Jak mam suche ciuchy nie ma problemu, bo wszystkie warstwy sie przesuna, a jesli mokre -- to skore zaczyna ciagnac.

Dobrze to widac przy porownaniu SL i Q-bika. To pierwsze jest juz lekko wygiete i to skrzydla "sprezynuja", a nie pianka, Q-bik jest bardziej plaski (patrzac od tylu) i to pianka wiecej sie ugina niz samej skrzydla. Pod tym wzgledem SL mi bardziej odpowiada -- jak tylko dotkne siodelka, to juz sie nic tu nie zmienia.

@martinxx, spoko, znamy sie z forum nie od dzis :-). To nie blad metodyczny, a zabieg celowy -- ja jezdze i bede jezdzil w "cywilnych" spodenkach. Trudno wiec, zebym przeprowadzal testy w pieluchach, a jak juz wybiore najlepsze siodelko pod pieluche, no to wtedy przerzuce sie na zwykle spodnie.

Testuje sie sprzet w takich warunkach, w jakich bedziesz jezdzil, tylko to ma sens. Co najwyzej taki test moze byc niemiarodajny dla osob z pieluchami -- pelna zgoda -- ale w druga strone tez taki byl. Poza tym, o ile amorki czy opony mozna ocenic obiektywnie, tak siodelka absolutnie nie. Te testy, amatorskie oczywiscie, sa raczej naprowadzeniem -- typu: jesli nosek w Henge byl dla Ciebie za szeroki, to SM3 mozesz juz pominac.

A juz tez czysto techniczne -- krawedzie w Q-biku sa uformowane za pomoca pianki i pod tym faktem musi sie podpisac kazdy rowerzysta, ktory Q-bika widzial na oczy. Taki co jezdzi w rajtuzach i na waleta. I to tez moze sie komus przydac przy wyborze siodelka.

Update: i jeszcze jedno. Zgadzam sie z Toba w ocenie pieluch, tylko wtedy pytanie co jesli trafisz na kiepskie siodelko, zwlaszcza jesli masz kapitalna pieluche. Wyjdzie Ci swietna jazda bo... wlasnie pielucha zniwelowala wady siodelka. Wtedy trzeba byc duzo bardziej ostroznym, bo de facto testujesz tandem, a nie samo siodelko.
Sprzedaję swoją kolekcję książek i trochę innych rzeczy — http://garaz.pl.hostingasp.pl/.

#7 Bikermtb

Bikermtb

    Elita Forum

  • Members
  • 2309 postów

Napisano 09 listopad 2012 - 22:18

Male pytanko do autora- ile robisz km rocznie? Jesli mozesz to podaj srednia roczna z ostatnich 5 sezonow.

#8 macias

macias

    Stały Bywalec

  • Members
  • 659 postów

Napisano 09 listopad 2012 - 23:30

@bikermtb, nie podam, bo nie wiem :-) ale mozesz liczyc, ze naprawde niewiele -- srednia dzienna na siodelku to cos ok. 30 minut. Podaje taka dziwna miare, bo na rowerze w 95% to dojazdy do pracy (+w lato na tenis) i z powrotem. Reszta to po zakupy, powloczenie sie po miescie, do lekarza, i raz od wielkiego dzwonu w plener. Siodelko dobieram jednak pod katem wlasnie tych wypadow w plener, bo chce miec sprzet na ktory moge liczyc. Na dojazdowke do pracy kupilbym sobie Arione.
Sprzedaję swoją kolekcję książek i trochę innych rzeczy — http://garaz.pl.hostingasp.pl/.

#9 martinXX

martinXX

    Elita Forum

  • Members
  • 2098 postów

Napisano 10 listopad 2012 - 00:15

@c1ach, jak jade w mokrych juz spodenkach, to na Q-biku wyglada to w ten sposob -- usadawiam sie po jakiejs nierownosci, i spodenki przyklejaja sie do siodelka, slipki do siodelka i do skory. Krawedzie siodelka sa najmocniej wypchane pianka, wiec tu zapadam sie dalej, i skora zaczyna ciagnac -- grawitacja w jedna, a "przyklejenie" w druga strone. Moze inaczej -- w moim przypadku (bo tu tez moze grac role relacja szerokosci siodelka do rozstawu kosci kulszowych) od momentu dotkniecia siodelka a ulozeniem sie (zapadnieciem sie pianki pod wplywem ciezaru) jest spora roznica. Jak mam suche ciuchy nie ma problemu, bo wszystkie warstwy sie przesuna, a jesli mokre -- to skore zaczyna ciagnac.


To jest "wina" nieodpowiednich ciuchów, a nie siodełka. :) Drażni cię własny pot, który w tradycyjnej odzieży, nie ma możliwości szybko odejść od skóry, a stopień zawilgocenia kumuluje się, wraz z długością i intensywnością jazdy.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych