Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Licznik z Tesco


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 marcingrychtol

marcingrychtol

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1279 postów

Napisano 22 czerwiec 2012 - 17:47

Przedmiotem recenzji jest tani licznik z Tesco. Niestety moja wiekowa Sigma z 1996r. zgasła, a wymiana baterii jej życia nie przywróciła, toteż wydałem 20zł na takie oto ustrojstwo:

http://www.bikeforum...59&d=1340366971

W zestawie z licznikiem znajdowała się podstawka z przewodem i czujnikiem, magnes i zipy do zamocowania całości.

Licznik:
Przyciski mają dość wysoki próg wciśnięcia, ale chodzą pewnie. Funkcje znajdziemy te najważniejsze, czyli:
- prędkość chwilowa
- prędkość maksymalna
- prędkość średnia
- porównanie prędkości chwilowej do średniej
- dystans dnia
- dystans całkowity
- czas jazdy
- zegar 12h/24h
- automatyczne przełączanie funkcji
Prócz tego mamy możliwość wyboru jednostek (mile/kilometry), a na wyświetlaczu jest rower z kręcącymi się kołami (lans). Obwód koła podajemy w mm. Podczas wprowadzania obwodu nie ma możliwości cofnięcia się i trzeba robić reset od nowa, jeżeli się pomylimy. Oczywiście reset zeruje wszystko, zegar i dystans całkowity także. Nie ma możliwości wprowadzenia dystansu całkowitego, więc jeśli chcemy np. zmienić opony, to trzeba sobie gdzieś dystans zapisać, wprowadzić nowy obwód i ustawić na nowo zegar. Reset można zrobić przez wyciągnięcie baterii, albo przez naciśnięcie i przytrzymanie obu przycisków równocześnie. W obu przypadkach reset jest totalny. Na tym polu wyszła tandeta z worka. Obudowa nierozbieralna, możemy jedynie wymienić baterię. Co ciekawe, zazwyczaj urządzenia elektroniczne mają baterie dołączone w opakowaniu osobno, albo trzeba z urządzenia wyciągnąć jakiś kawałek folii, aby je uruchomić. Zapobiega to rozładowaniu baterii. W tym przypadku bateria była w środku i licznik działał od razu. Zanim w ogóle go założyłem, zauważyłem, że kawałek obudowy minimalnie odstaje. Pociągnąłem i urwałem, a potem musiałem przykleić. Chodzi o tę szarą obwódkę wokół wyświetlacza, widać na zdjęciu miejsce ułamania. Wyświetlacz jest czytelny. Prędkość chwilowa ma duże cyfry.

Podstawka:
Polecam taśmę dwustronną, ponieważ pomimo gumy od spodu podstawki i mocnego zaciągnięcia zipów, lata ona po kierownicy.

Magnes:
Zwykły ferrytowy magnes w plastikowej obudowie, do zamocowania na szprychach. Jak działa nie wiem, bo go zgubiłem :P Dobrze, że miałem inny.

Plusy:
+ cena
+ ilość funkcji
+ czytelność

Minusy
- średnia jakość (odstający plastik)
- bateria w liczniku od nowości
- latająca podstawka
- problematyczny reset i brak możliwości wprowadzenia ODO

Ogólna ocena ( - 0 + ):
Gdyby nie cena, byłby minus, no ale czego można oczekiwać za 20zł. Daję zero.

Użytkownik marcingrychtol edytował ten post 23 czerwiec 2012 - 12:55

Never underestimate the power of stupid people in large groups...
V-ka bez boostera jest jak kolarz bez rowera. O!ooooooooo0oooo000oOOoooKrosiaż Umysłów

#2 martinXX

martinXX

    Elita Forum

  • Members
  • 2098 postów

Napisano 22 czerwiec 2012 - 19:09

Hmm:) Wizualnie wygląda bliźniaczo do Kellysa KCC-16 WL , które to ustrojstwo kiedyś miałem, i nawet sobie chwaliłem, póki po 20Kkm nie padło. Ale tamten był " KELLYS " (róznica nie ...), kosztował nie 2 dychy, ale 8, no i mierzył także temperaturę.
Z tego co się słyszy/czyta, te konstrukcje te nie są jakieś strasznie nieudane, ale mają kilka psikusów, np. niekodowaną transmisję (=99.9 km/h) pod słupem energetycznym czy przekaźnikiem GPS itd), padają też z nieokreślonych przyczyn po jakimś czasie, przy czym czas po jakim mój padł (zdażyłem zresetować ODO 2 razy, a ma do 9999.9 km), był tu względem długości raczej wyjątkowy. :)

#3 marcingrychtol

marcingrychtol

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1279 postów

Napisano 22 czerwiec 2012 - 20:31

Rzeczywiście jak teraz patrzę, to taki wygląd typowo "kellysowaty" :P Tutaj nie ma problemu z niekodowaną transmisją, bo jest kabel. Za to zauważyłem, że na wyświetlaczu są nieużywane znaki, które widać pod światło. Jest "1" i "2" w kółku, co wygląda, jakby się dało ustawić dwa obwody kół, no i jest jeszcze coś w rodzaju dwóch stóp, są to jednak wskaźniki nieużywane w tym modelu. Gdyby nie ta niemożność wprowadzenia dystansu całkowitego, byłbym bardzo zadowolony z wydania 2 dych, nawet pomimo tych pozostałych wad, które wymieniłem (plastik urwałem bo musiałem przecież sprawdzić i pomacać, no nie?:P). Obecnie moje odczucia są po prostu przeciętne.
Never underestimate the power of stupid people in large groups...
V-ka bez boostera jest jak kolarz bez rowera. O!ooooooooo0oooo000oOOoooKrosiaż Umysłów




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych