Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Historia pewnej znajomości czyli Oblicza Sigmy: 500, BC: 906, 1106, 1909hr, Fit Watch

1106 1909 500 906 fit watch licznik pulsometr sigma

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 Slovakov

Slovakov

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1751 postów

Napisano 09 maj 2012 - 18:49

Nie była ani alfą ani omegą. Zawsze była gdzieś pośrodku, zupełnie jak sigma u Greków. No i Sigmą już została. Wiele miała twarzy, niektóre z nich sam poznałem, o innych mi tylko opowiadano. Te, które miałem przyjemność (a czasem i nieprzyjemność) znać przedstawiam z ich mianami poniżej

Sigma Baseline 500

Była to istota prosta, i tą prostotą mnie urzekła pewnego pięknego lata roku pańskiego 2004. Za niespełna 50 złotych polskich, była moja! Długie i giętkie jej przewody dzielnie chroniły ją przez ostrym i wystającym światem zewnętrznym. Zawsze była zamknięta w sobie, i mimo częstych upadków i mieszania jej z błotem, wszystko spływało po niej jak po kaczce.
Co umiała wskazać? Prędkość aktualną, średnią, dystans dzienny i całkowity, czas podróży i godzinę.
Niewiele, choć gdyby doszła do tego skromnego zestawu prędkość maksymalna, bylibyśmy parą nierozłączną jeszcze przez lata. Nasz związek rozpadł się po 4 latach w sposób naturalny. Ona została w starym rowerze, dość do niego przywiązana, a mnie ciągnęło do nowych wrażeń. Jeszcze długo potem służyła dzielnie w tym rowerze, aż pewnego dnia, po prostu zaginęła.
Ciekawostka: dziś dostępna jest jako Speedmaster 5000 za jakieś 30zł. ;)

500 w skrócie:
+tania
+wytrzymała
+godna zaufania

-brak prędkości maksymalnej
-trochę zbyt łatwo wypadała z podstawki

BC 906

Mój ideał. Szukałem jej miesiącami i znalazłem. Łączyła większość zalet swojej poprzedniczki z nową, zdecydowanie bardziej atrakcyjną formą i umiejętnością zapamiętania ustawień, jak i prędkości maksymalnej, do czego 500 nie była zdolna.
Niestety z jej starszą, biedniejszą siostrą łączyła ją też podstawowa wada: nie była do mnie zbyt przywiązana. Tak więc po niespełna roku odkąd się poznaliśmy, po prostu wyparowała w nieznanych mi okolicznościach w środku wyścigu. Zawiodła mnie tym srodze, ale byłem już opętany urokiem tych Greczynek (mimo, że z domieszką niemieckiej krwi). Jej ulotność nie zraziła mnie wcale,i postanowiłem związać się z następną....

BC 906 w skrócie:
+posiadała wszystkie najważniejsze funkcje
+względnie lekka
+ładna

-bardzo słabo trzymała się podstawki

Fit Watch

W międzyczasie przyplątał się taki typek, pulsometrem kazał się nazywać, w dodatku krokomierz ze sobą w zestawie przywlókł (swoją drogą, o znikomej użyteczności). Nie ufałem mu za bardzo, tym bardziej, ze na samym początku znajomości spłatał mi figla - się wziął i zawiesił zanim jeszcze go pod siebie ustawiłem. Musiałem dobierać mu się do wnętrzności, ale jakoś go odratowałem. Potem zostaliśmy dobrymi znajomymi na kilka lat. Był dość dokładny w tym co robił, szybko reagował, dawał dużo możliwości jak na swoją wartość, i tylko jakością wykonania nie grzeszył.
Po jakichś trzech latach znajomości sygnał od niego po prostu zanikł. Nie pomogła wymiana baterii i próby reanimacji, został po prostu zegarkiem (którą to rolę spełnia równie sumiennie co niegdyś wskazywanie tętna)

Fit Watch w skrócie:
+względnie niska cena (z tego co widzę, już nie jest dostępny)
+wiele funkcji
+jakość wskazań
+łatwość obsługi

-jakość plastiku i wykonania
-zawiesił się na początku (może to odosobniony przypadek)

BC 1106

Wpadła do mnie "z braku laku", i została na dłużej. W przeciwieństwie do 906, ta była do mnie dość mocno przywiązana, chociaż musiałem więcej dać aby chciała ze mną pójść. Niestety nie dała przy tym nic więcej wzamian. Nasz związek był jak najbardziej poprawny, nie było fajerwerków ani nagłych załamań. Robiła swoje grzecznie, sumiennie i bez zająknięcia. Przez 2 lata był spokój, aż pewnej zimy okazało się, ze jest meteoropatką - przy ledwie -15 stopniach na dworze, przeziębiła się i zmarła. Mimo to będę ją miło wspominał.

BC 1106 w skrócie:
+ niezawodna
+trzyma lepiej niż poprzedniczki
+możliwość założenia na 2 rowery

-praktycznie nie różni się od BC 906
-mogłaby być tańsza jak na swoje funkcje
-nie lubi mrozów

BC 1909 HR

Nasza znajomość była krótka i gwałtowna. Tym niemniej mógłbym dużo o niej opowiadać, choć w większości nie będą to komplementy. Skusiła mnie tym, że oferowała praktycznie wszystko co mogłem sobie wymarzyć za dość przystępną cenę.... Tak przynajmniej wtedy myślałem. Głupi byłem, albo skusił mnie jej zewnętrzny urok, no ale spotkaliśmy się. Od początku pokazywała swój charakterek. Już przy pierwszym kontakcie wyślizgnęła mi się z rąk gdy chciałem ją przypiąć, i jej piękna stylistycznie srebrna obwódka raczyła była pęknąć. Musiałem więc kleić żeby nie stracić nad nią kontroli. To samo musiałem zrobić z czujką kadencji żeby nie uciekała mi z korby
Mieliśmy chwilę spokoju, ale szybko znudziła jej się stagnacja. W swojej pracy i tak cały czas ociągała się i była zawsze spóźniona. Postanowiła w końcu, że dla odmiany będzie mierzyć kadencję tylko wtedy kiedy sama tego chce, co przypadało na jakieś 20% czasu, przez który powinna to robić. Cóż, przywykłem.
Kilka miesięcy później chciała mnie przyprawić o zawał. I to całkiem dosłownie, bo niezależnie ilu zawałów na minutę doznawałem, ona i tak pokazywała mi jakieś losowe tętno z zakresu 120-140bpm. Sarkastyczna istota....
Prawdziwa walka zaczęła się jednak dopiero kiedy na kierownicy zawitała konkurencja: lampka. Moja Sigma wyraźnie miała ochotę z nią walczyć, i ilekroć włączałem lampkę, zaczynały się kłótnie: Sigma odmawiała współpracy. Może i nadawały na tych samych falach, ale ciągle wchodziły sobie w słowo, a Sigma zapewniała mnie, że mówi kodem i nie będzie się kłócić z innymi...
Kłamała. To przelało czarę goryczy. Rozstaliśmy się po cichu, prawie bez pożegnania, i zdecydowanie bez sentymentu z mojej strony.

BC 1909 HR w skrócie:
+ładna
+bogata w funkcje jak na swoją cenę
+stosunkowo lekka (70g ze wszystkimi czujkami)

-bardzo kiepskie materiały i wykonanie
-kodowany sygnał to mit
-wybitnie awaryjna
-niedopracowane funkcje pulsometru.

Cóż rzec, jestem znów wdowcem, już od paru miesięcy bez licznika... W sumie nie czuję się z tym źle. Jedno tylko postanowiłem na przyszłość. Mimo całego sentymentu dla prostszych modeli, Sigmie już podziękuję. Tak jak nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, tak ja nie wejdę już w ten kryzysowo-europejski związek.

Użytkownik Slovakov edytował ten post 26 kwiecień 2013 - 02:25

  • kundello, mumifikant i marcingrychtol lubią to
"Autor oświadcza, że wynikające z wypowiedzi podobieństwo niektórego do wszystkiego i niczego jest przypadkowe i wynika z tego i tamtego. Dlaczego? Żeby było wesoło."
A na tym autor jeździ :D

#2 Bikermtb

Bikermtb

    Elita Forum

  • Members
  • 2309 postów

Napisano 09 maj 2012 - 19:11

Kup se Pan VDO. Sigma powinna sie od nich uczyc jak zrobic solidny i trwaly liczik. Mam przy drugim biku model HC12.6 (taki sam jakiego uzywa Jose Antonio Hermida) od ponad 4 lat- kilka razy wypadl, pare razy go przejechalem... Nic mu nie jest. Podstawka od niego ma ponad 8 lat (jest od poprzedniego modelu ktory zostal po 4 latach wymieniony w ramach reklamacji) i nadal trzyma tak ze w sumie ciezko wyjac licznik... http://bikemarket.pl...a-modelu-hc12-6 Na plus Sigmy w porownaniu do VDO wypada cena. A co do samej Sigmy- ja nie mialem wiekszych powodow do narzekan (BC800, BC1200, ROX8.0).

#3 mumifikant

mumifikant

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 468 postów

Napisano 09 maj 2012 - 21:04

Mam przeczucie, że czaisz się na jakiegoś polarka :)
Dołączona grafika

#4 Slovakov

Slovakov

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1751 postów

Napisano 09 maj 2012 - 22:28

Rozważam właśnie między VDO i Polarem. Na szczęście te myśli nie zaprzątają za bardzo mojej głowy, bo w tej chwili nie stać mnie na żaden, więc mam spokój. :D
Jeżdżę bez licznika już kawał czasu i nie powiem, żeby mi go szczególnie brakowało. Przynajmniej się nie stresuję, że za wolno jadę, a i rower jest o te 70g lżejszy i ładniejszy. ;)
"Autor oświadcza, że wynikające z wypowiedzi podobieństwo niektórego do wszystkiego i niczego jest przypadkowe i wynika z tego i tamtego. Dlaczego? Żeby było wesoło."
A na tym autor jeździ :D

#5 RamzyY

RamzyY

    Stały Bywalec

  • Members
  • 601 postów

Napisano 20 wrzesień 2012 - 13:52

od ponad roku użytkuję Fit Watch'a inie narzekam. Co roku zmiana baterii, jazda włącznie z zimą, bieganie i chodzenie po górach, pływanie w Necku też przeżył. Teraz czasem ciężko mu złapać aktualny sygnał i jak kupię wreszcie ramę przysposobię się do kupna licznika z pulsometrem -wysokościomierz to zbyt drogi bajer ;/
Dołączona grafika





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: 1106, 1909, 500, 906, fit watch, licznik, pulsometr, sigma

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych