Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Manitou R-Seven 100mm + manetka


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 endrju771

endrju771

    Stały Bywalec

  • Members
  • 513 postów

Napisano 28 kwiecień 2011 - 13:18

Najpierw dane producenta:

Amortyzator MANITOU R7 100mm czarny Disc
Rozmiar koła: 26"
Sprężyna: TS Air
Tłumienie: Absolute +
Regulacje: -blokada skoku -naprężenie wstępne -szybka kompresja (wewnętrzna regulacja) -wolna kompresja -tłumienie odbicia
Mocowanie hamulca: Post Mount
Średnica goleni wewnętrznych: 30mm
Materiał goleni wewnetrznych: aluminium
Materiał goleni zewnętrznych: magnez
Średnica rury sterowej: 1,1/8"
Wysokość oś-korona: 476mm
Waga katalogowa: 1560g + manetka 30g
Waga rzeczywista: 1615g

Po 3 latach użytkowania, oraz roku śmigania w maratonach mój XCR dokonał żywota. Przez zimę zbierałem kasę na coś lepszego, początkowo miała to być Reba, ale po namyśle wziąłem jednak R7. Przesiadkę z XCR mogę porównać jak z Malucha do X5 ;) Pierwsze co rzuciło mi się, gdy wyjąłem amora z pudła, to jego waga, czuć było różnicę w porównaniu do posiadanego Suntoura. Moja waga ukazała mi 1615g po ucięciu rury do 19.5cm. Manitou fabrycznie pompuje amortyzatory do 80psi, podobno. Kiedy ja założyłem swój do roweru i usiadłem na siodełko, to ugiął się on prawie do zera, a ważę 60kg. W serwisie mi go napompowali do 85psi (gdy tylko podłączyli pompkę, to wskazówka pokazała 10psi). Przyszedł czas na jazdę próbną: po wjechaniu w teren poczułem się jak nigdy, miałem amortyzację! Widelec radzi sobie świetnie na drogach z różnego rodzaju nierównościami, jakiś szuter, wystający korzeń, czy kamień. Gorzej natomiast idzie mu jazda po cyklicznie powtarzających się nierównościach, np. bruk, tarka, fale Dunaju. Wtedy czuć, że brakuje mu nieco sprawności, wybierać wybiera, ale po 3-4 powtórkach zaczyna się gubić i wszystko czuć na kierownicy. Może to kwestia szybkości jazdy, przy wolnej jeździe bardzo buja, ale kiedy śmiga się szybko, to tak jak po asfalcie, częściej buja tyłem niż przodem, bo np. na zjazdach nie czuć żadnego bicia po rękach, wszystko wybiera tak jak powinien, tylko trzeba bardzo daleko trzymać tyłek - jak już wspomniałem, podrzuca tyłem do góry. Regulacja powrotu działa jak należy, nie wiem w ogóle po co ono jest, nikt i tak chyba nie korzysta z tego powolnego powrotu, ale opiszę jak to działa u mnie. Moje ustawienie, czyli najszybszy powrót jest bardzo płynne, amortyzator fajnie i szybko wraca na górę. Powrót najwolniejszy wygląda tak, że po ugięciu mogę podnieść koło na około sekundę i dopiero amor wraca, przy czym idzie cały czas płynnie, nie staje, nie przycina się. Niestety jeśli chodzi o miejsce na oponę, to jest baaardzo cienko. Mam oponki o szerokości 2.0. Po bokach mam po 6mm odstępu od podkowy, na górze jest to 1cm. Blokada skoku, bardzo sztywna, łapie od razu, po zablokowaniu widelca ugina się on może o 3mm. Ostatnio próbowałem go na szosie, jechałem przez 1.5km na stojaka, bez problemu wytrzymał.

Manetka:
Jej poświęcę oddzielny akapit. Zajmuje mało miejsca na kierownicy, jest wygodna, szybko reaguje na przycisk odblokowania, palec nie ślizga się po dźwigni, wygląd też nieprzeciętny. Jeśli chodzi o sam mechanizm działania, to spisuje się elegancko, zastrzeżeń nie mam co do ogółu. Ale tutaj zaczynają się minusy. Po pierwsze - na co komu 1m pancerza? Po ucięciu go do pożądanej długości musiałem go wywalić, zgniótł się i nie puszczał linki przez koniec. Druga sprawa to linka, po zakupie nowego pancerza czułem w kościach, żeby od razu wziąć nową linkę. Nie pomyliłem się; po ucięciu fabrycznej linki wzięła się cholera jasna rozstrzępiła w sekundę jak szczotka. Out, wymiana na nierdzewkę. Ostatnio zauważyłem też, że pancerz lubi sobie wyleźć z gniazda na koronie, pozostawiając przy tym zablokowany amor i wiszącą linkę przy manetce, trzeba się schylić i wsadzić go z powrotem, żeby blokada odskoczyła. Kolejny minus to śruba mocująca w beznadziejnym miejscu, akurat pod wylotem linki. Dojście do niej jest tak cholernie utrudnione, że żeby ją zakręcić musiałem obrócić klamkę hamulca do góry i dopiero wtedy bardzo malutkim imbusem dokręcić śrubkę.

Podsumowując: moim zdaniem amortyzator jest godny polecenia. Od siebie śmiało mogę go polecić osobom, które chcą przesiąść się na coś lepszego już do poważniejszych zabaw z kolarstwem górskim. Moja recenzja może być trochę sprzeczna z opiniami innych, gdyż to jest mój pierwszy amortyzator z wyższej półki, po przesiadce z budżetówy widzę różnicę w działaniu, czuję ją i jestem zadowolony z zakupu. Pewnie osoba jeżdżąca na Rebie, Sidzie i Foxie gdy wsiądzie na rower z R7 dopatrzy się wielu innych niedociągnięć, których ja nie zauważam. Po zrobionych już na nim 500km nie czuję żadnej negatywnej różnicy w działaniu, tylko że zrobił się trochę bardziej czuły. Wadą estetyczną może być lakier, między tarczę a goleń wlazł mi badyl, rysa jest taka, jakby ktoś żyletką przejechał. Co do manetki, tu jestem 50/50 z pozytywną opinią, działać działa dobrze, wykonana jest ładnie, ale detale typu pancerz, czy linka to totalna pomyłka, no i to nieszczęsne mocowanie.

Widelec:

PLUSY:
+waga
+cena (jak na taki amortyzator jest niewielka, 1299zł)
+miękkość i płynność pracy na większości nawierzchni
+efektywność blokady skoku
+duża sztywność przy hamowaniu, mocniejsze hamowanie na XCR powodowało u mnie podejście serca do gardła.
+niebieska sterówka ;)

MINUSY:
-kiepsko sobie radzi na często powtarzających się nierównościach, typu bruk, tarka.
-mało miejsca na oponę
-brak płynności przy wolniejszej jeździe

Manetka:

PLUSY:
+w ogóle działa
+estetycznie wykonana
+zajmuje bardzo mało miejsca
+lekko chodząca dźwignia

MINUSY:
-dołączone do niej linka i pancerz to jakaś totalna pomyłka
-pancerz lubi wyjść razem z linką z gniazda korony
-beznadziejne ulokowanie śruby mocującej

Użytkownik endrju771 edytował ten post 28 kwiecień 2011 - 13:22


#2 wojtasin

wojtasin

    Stały Bywalec

  • Members
  • 953 postów

Napisano 28 kwiecień 2011 - 16:30

Linka i pancerz są dobrej jakości, ale trzeba się przyłożyć przy przycinaniu. U mnie ani pancerze się nie spłaszczył, nie zatkał, w ogóle nie było problemu po przycięciu. Podobnie z linką. Ogólnie to żałuję, że wziąłem wersję ze zdalną blokadą zamiast wziąć platformę, z której imo jest więcej pożytku.
Regulacja szybkości kompresji... gdzie to jest dokładnie? Ze schematu dołączonego do widelca wynika, że nie wynika....
Nie "puki" tylko "póki", a najlepiej "dopóki"

#3 senjiro

senjiro

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1085 postów

Napisano 03 maj 2011 - 20:34

Może co do manetki to zabiorę w tej sprawie trochę głosu bo dziś po błotnych zawodach miałem okazję trochę się z nią pomęczyć. Fajne jest to, że manetka jest w pełni rozkręcalna, więc po błotnej masakrze jaką zafundowałem całemu rowerowi mogłem ją dokładnie wyczyścić i przesmarować (niestety była tak zabrudzona, że czasem się zacinała). Konstrukcja jest całkiem prosta i fajnie, że w całości wykonana jest z alu. Przy montażu samej manetki radzę mocno naciągnąć sprężynę, która odpowiada za odbijanie blokady, gdyż przy mały zbyt mały naciągu może ona nie zawsze prawidłowo odbijać.

#4 sworks

sworks

    Początkujący Forumowicz

  • Members
  • 30 postów

Napisano 03 marzec 2012 - 08:39

Dla mnie to fajny wytrzymały i lekki amor bez zbenych udziwnień technolgicznych prosty i tani w serwisie mam wersję MRD TPC mój jest lżejszy i na razie nie plamnuje go wymieniać. Sama linka była faktycznie za długa i to znacznie ale profesjonalna obcinarka do linek shimano zrobiła robotę;-))




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych