Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

[pulsometr] Crane Sports MD15215


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 marcingrychtol

marcingrychtol

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1250 postów

Napisano 21 marzec 2011 - 12:48

Przedmiotem recenzji jest pulsometr Crane Sports MD15215.

Galeria: http://www.bikeforum...php?albumid=812

Ten pulsometr występuje pod różnymi firmami, osobiście spotkałem się z identycznym Lifetec'iem i z Medionem w troche różniącej sie obudowie. Na pasku zresztą można przeczytać, że jest to właśnie produkt tej drugiej firmy i ze jest produkowany w Niemczech. Przynajmniej nie spotkałem się nigdzie z napisem "made in China".

Za tę cenę jakość produktu jest zadowalająca. Widać, że nie jest to chińskie badziewie. Ma całkiem sporo funkcji, można tez spotkać się w internecie z różnymi opiniami na jego temat. Wg. niektórych funkcji jest za dużo i są nieprzydatne. Cóż, idąc dalej można stwierdzić, po co w ogóle pulsometr? Można biegać i bez niego.
Dla mnie przydatne okazały się wszystkie funkcje, trzeba po prostu nauczyć się z nich korzystać i tego chcieć. Tak czy inaczej jest tego sporo i instrukcja obsługi po Polsku, którą można znaleźć w internecie pod tym adresem (najpierw trzeba dać gwiazdki pod pytaniami...) http://diplodocs.pl/...MEDION MD 15215 w moim przypadku była niezbędna aby wszystko opanować.

Używanie...
Na samym początku należałoby wprowadzić dane o sobie. Nasze urządzonko zapamiętuje takie informacje jak waga, wzrost, wiek (i na tej podstawie automatycznie oblicza puls maksymalny, chyba że wprowadzimy go ręcznie) oraz rodzaj wykonywanego sportu. To takie podstawowe, bo oczywiście jest tego więcej, o czym później. Aby zacząć, wypadałoby też ustawić tryb w jakim zamierzamy trenować, bo są trzy. Health, Fat Burn i Fitness, a w każdym z nich pulsometr ma inne zakresy tętna, o których przekraczaniu informuje nas przez sygnał dźwiękowy (o ile go włączymy).
Po założeniu paska piersiowego pulsometr łapie dość szybko i cały pomiar następuje w sposób ciągły. Czasami może się okazać konieczne nawilżenie czymś poduszek przewodzących na pasku (tak, wystarczy poślinić). Później pot okazuje się wystarczającym elektrolitem i nie ma problemów z przewodzeniem. Pasek powinien być dość mocno dociągnięty, tak, aby przy każdym ruchu dobrze przylegał do ciała, bo jego oderwanie spowoduje przerwanie pomiaru. Osobiście nie czułem przez to dyskomfortu, choć przez pewien czas miałem wrażenie, że pasek zaraz mi się zsunie, jednak to nie nastapiło. Sygnał nie jest kodowany. Nie biegłem co prawda obok drugiej osoby z pulsometrem, ale biegłem przez małe miasto i nie było dziwnych wskazań. Nie polecam noszenia telefonu np. w kieszeni na piersi, to może powodować zakłócenia.
Co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło (nie widziałem tego wczesniej nigdzie), to malutki ząbek na końcu paska. Zadziwiająco proste a zarazem świetne rozwiązanie, które powoduje, że szlufka z paska może być na samym końcu i nie spadnie.
Wg. instrukcji, pulsometr ma czujnik światła. Kiedy jest ciemno, każde naciśnięcie któregokolwiek przycisku powinno powodować podświetlenie ekranu... No u mnie to tak działało chyba tylko przez pół godziny. Jak jest ciemno, muszę naciskać przycisk podświetlenia za każdym razem jak zgaśnie ekran... Zmiana jakichś ustawień jest wtedy dość uciążliwa.
Zaczepy paska piersiowego (te na klamrach) są tak zbudowane, że budzą moją wątpliwość. Co prawda po kilkunastu biegach po godzinie, nie dzieje się z nimi nic, to jednak mam wrażenie, że przyłączenie tych "grzybków" do klamer tak cienkimi kawałkami plastiku nie jest szczęśliwym rozwiązaniem. Pobiegamy, zobaczymy.
Na gumowy pasek zegarka trzeba uważać, owszem, sprawia wrażenie solidnego, ale jest niewymienny... Może nie do końca, bo da się go ściągnąć, ale skąd wziąć nowy, jak stary się zerwie?
Do kompletu otrzymujemy coś w rodzaju gumowej podkładki, która umożliwia zamocowanie na kierownicy roweru. niestety nie zrobię jej zdjęcia, bo gdzieś ją zapodziałem...

Funkcje po kolei... (jak kogoś nie ciekawi, może ominąć cały akapit :) )
Można powiedzieć, że Crane ma 7 przełączanych ekranów, a w każdym z nich wyświetlane są różne informacje. W niektórych "ekranach" możemy ustawić pare funkcji.
Pierwszy ekran- czas i data. Możemy tu ustawić właściwy czas, datę, jedną dodatkową strefę czasową oraz język. Nie ma Polskiego. Godzina może być wyświetlana ww formacie 12h i 24h.
Drugi ekran- alarmy. Pamięć obejmuje dwa, a każdy z nich może być włączony na stałe, albo w konkretny dzień tygodnia.
Trzeci ekran- timer. Co to jest timer, chyba każdy wie, taki stoper od tyłu :)
Czwarty ekran- stoper. I tutaj już się zaczyna zabawa. Najpierw możemy ustawić, czy strefy dla poszczególnych trybów treningowych mają być dobierane automatycznie, czy chcemy je ustawić sami. Następna opcja, to wybór trybu (Health, Fat Burn, Fitness). Dalej ustalamy częstość spisywania wysokości tętna do przedstawienia na wykresie (bo taki bajer też tu jest:) ). Od tej częstości zależy ile się na tym wykresie zmieści, do wyboru mamy:
10s - zmieścimy 7min 50s
30s - 23min 30s
1min - 47min
2min - 1h 34min
5min - 3h 55min
10min- 7h 50min
Następnie ustawiamy dystans. Po zakończeniu pomiaru czasu, nasz naręczny komputer obliczy średnią prędkość na podstawie podanej odległości. Następnie decydujemy o tym, czy chcemy aby przy każdym zatrzymaniu stopera włączał się tryb Recovery. Ten tryb liczy nam czas jaki upłynie od zatrzymania stopera, do osiągnięcia tętna spoczynkowego. Wysokość tego tętna możemy podać sami. Oczywiście w tym "ekranie" możemy po prostu używać samego stopera i liczyc sobie czasy okrążeń.
Jesli włączyliśmy stoper i zatrzymaliśmy go, to z danego zmierzonego czasu możemy sprawdzić, jak długo nasze tętno leżało poniżej dolnej granicy treningowej (zależnej od trybu treningowego), ile powyżej górnej, a ile pomiędzy granicami. Do tego możemy sprawdzić prędkośc, najszybsze okrążenie i wykres, na którym odczytamy przebieg tętna podczas mierzonego czasu oraz jego maksymalną, minimalną i średnią wartość.
Piąty ekran- licznik kalorii. Tu też jest sporo ustawień. Płeć, wiek, waga i jej jednostki oraz wzrost i jego jednostki, data urodzenia, limit kalorii, po którego przekroczeniu pulsometr poinformuje nas sygnałem dźwiękowym, a także rodzaj dyscypliny. Dyscyplin jest chyba ze 40, a jak nie znajdziemy swojej, to wśród ustawień są jeszcze trzy takie jak: niska intensywność, średnia i wysoka. W tym ekranie sprawdzimy ilość spalonych kalorii podczas danego pomiaru czasu, całkowitą ilość spalonych kalori, iilość spalonego tłuszczu oraz dowiemy się jakie jest i w jakich granicach leży nasze BMI.
Szósty ekran- test samego siebie. Bardzo ciekawa funkcja. Musimy sobie ustalić gdzieś trasę biegu na 1600m. Po włączeniu tej funkcji, timer odlicza nam 5 minut rozgrzewki. Kiedy zbliża się do końca, informuje nas o tym sygnał dźwiękowy- jest to czas na zajęcie pozycji startowej. Na sygnał start zaczynamy biec, a jak już przebiegniemy 1600m, naciskamy stop. Pulsometr na podstawie osiągniętego czasu oraz zmierznych wartości tętna, powie nam czy jesteśmy dobrzy czy beznadziejni. Kiedy nacisnąłem stop po 3 sekundach biegu, wyskoczył napis "elite" :D
Siódmy ekran- pamięć. Nasz rozbudowany sportowy zegarek zapamiętuje 12 pomiarów czasu, a w każdym z nich datę, godzinę, dzień tygodnia, długość pomiaru, ilość spalonych kalorii oraz średnie tętno.
To by było na tyle jeśli chodzi o funkcje.

Plusy...
+ cena (allegro ok 65-70zł)
+ przyzwoita jakość
+ ząbek na koncu paska, zapobiegający zsuwaniu się szlufki
+ dużo funkcji
+ brak błyszczących elementów, nie wygląda choinkowo :)
+ niekodowany sygnał, dzięki temu można go używać z innymi paskami piersiowymi oraz obniża to koszty

Minusy...
- niedziałający czujnik swiatła (u mnie)
- niekodowany sygnał, przez co może zbierać zakłócenia (nie było to w moim przypadku uciążliwe, zdarzyło się tylko raz przez telefon)
- niewymienny pasek zegarka

Niekodowany sygnał celowo umiesciłem i w plusach, i w minusach.

Ogółem jest to pulsometr godny polecenia. Jako pierwsze urządzenie, dla początkujących z tego typu gadżetami, jest to dobry wybór, tak samo jak dla osób, które nie mają zamiaru wydawać kilkuset złotych.

Użytkownik marcingrychtol edytował ten post 21 marzec 2011 - 15:15

Never underestimate the power of stupid people in large groups...
V-ka bez boostera jest jak kolarz bez rowera. O!ooooooooo0oooo000oOOoooKrosiaż Umysłów

#2 gello1

gello1

    Jestem tutaj Nowy

  • Members
  • 12 postów

Napisano 30 styczeń 2012 - 18:46

Też zakupiłem ten pulsometr tylko w lekko innej obudowie. Chcę się podzielić opinią o nim.
Po zapoznaniu z instrukcją stał się bardzo prosty w obsłudze. Puls złapał po 1 minucie. Wstępnie go zaprogramowałem. Zostało ustawić strefy i wyznaczyć MHZ LO i HI i puls spoczynkowy do opcji "regeneracja"-przerwa w trakcie treningu. Na razie jest na auto.
Podobają mi się dwa bajery.
1. Podświetlenie w ciemnościach(w dzień nie da się wymusić)
2. Czujnik ruchu gdy go odkładamy i nie ruszamy wyświetlacz gaśnie całkowicie, ale jak już ruszamy lub nosimy jest w trybie zegarka aktywuje się do działania.

Kilka fotek:


Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
  • marcingrychtol lubi to




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych