Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

otyłość :/


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
81 odpowiedzi w tym temacie

#1 Piotr T

Piotr T

    Jestem tutaj Nowy

  • Members
  • 2 postów

Napisano 07 wrzesień 2010 - 11:45

Cześć wszystkim. Mimo młodego wieku cierpię na dosyć dużą otyłość więc lekarz zalecił uprawianie sportu. W moim przypadku, odpadają rzeczy w stylu bieganie, jakieś walki czy pływanie, bo po prostu będę z siebie robił błazna. Pomyślałem, że taka relaksacyjna jazda na rowerze może być zarówno zabawna, jak i zdrowa. Czy moglibyście polecić mi rower do 2000pln, który udźwignie 130kg ;/?
Pozdrawiam
  • pinkSag i pinkerSPSag lubią to

#2 marcingrychtol

marcingrychtol

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1279 postów

Napisano 07 wrzesień 2010 - 12:15

Jeśli uważasz że uprawianie sportu miałoby zrobić z ciebie błazna, to od razu mogę stwierdzić, że to tylko twoje wrażenie, bardzo szkodliwe wrażenie, bo tylko odciąga Cię od uprawiania sportu, odrzuć je, im prędzej tym lepiej.
Bieganie, owszem, przy dużej wadze może być wręcz szkodliwe dla twoich stawów, natomiast pływanie wręcz przeciwnie, ponieważ ODciąża stawy, inna sprawa że w porównaniu do roweru jest bardzo tanie.
Rower i pływanie mają to do siebie, że w każdej chwili możesz odpocząć, do wysiłku trzeba się zmusć, zwykłe chodzenie na basen albo całkowicie rekreacyjna jazda wcale nie musi przynieść takich skutków jakich byś chciał.
W przypadku każdej formy sportu, jeśli chcesz stracić na wadze, musisz pamiętać, że twój wysiłek powinien trwać co najmniej pół godziny, a im więcej tym lepije dla Ciebie.
Oczywiście nie powinieneś robić tego od razu bo może skończyć się to kontuzją, na samym początku trzeba sobie wypracować trochę kondycji aby móc wytrzymać te pół godziny, to oczywiście z drugiej strony nie musi być 30min. ciągłego wysiłku, może być z przerwami.
Polecam ci fora związane z bieganiem, tam znajdziesz wiele rad wbrew pozorom bardzo uniwersalnych, dla tych którzy chcą stracić na wadze, ponieważ najwięcej osób na to właśnie się decyduje.

Co do roweru, najpierw musisz sam stwierdzić do czego ten rower będzie Ci potrzebny, asfalt, las, pół na pół?
http://www.bikeforum...display.php?f=7
Tu jest dużo tematów dotyczących rowerów w różnych klasach cenowych, najpierw je przejrzyj, bo może się okazać że znajdziesz coś dla siebie bez zakładania nowego tematu.
  • Piotr T lubi to
Never underestimate the power of stupid people in large groups...
V-ka bez boostera jest jak kolarz bez rowera. O!ooooooooo0oooo000oOOoooKrosiaż Umysłów

#3 Koxiu

Koxiu

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1515 postów

Napisano 07 wrzesień 2010 - 12:37

Ja oprócz roweru polecam zainwestować w pulsometr, nawet jakiś niski model za 50zl, potem wyznaczyc swoje tętno maksymalne (najprostsza, choć średnio dokładna metoda to= 220 - wiek = HRmax) a potem zaczac jeździć tak by puls utrzymywał sie powyzej 70% HRmax.

Czyli powiedzmy ze masz 20 lat 220 - 20 = 200 - to jest Twoje HRmax, żeby w miarę efektywnie spalać tłuszcz musisz trzymać tętno przynajmniej na poziomie 70% czyli tętno co najmniej 140bpm.

Zacznij od krótkich kilkunastominutowych wycieczek, najlepiej po parku, pamiętaj o odpoczynku - 2 dni jazdy, 1 dzień przerwy i stopniowo zwiększaj czas który spędzasz na rowerze

Co do samego sprzętu myślę że takie coś "ogarnie":
http://allegro.pl/ro...1215651320.html

Możesz też wyposażyć się w licznik rowerowy a swoje postępy zapisywać na http://www.bikestats.pl ;)
  • kurczaczi, Grulas i Piotr T lubią to

#4 Boo

Boo

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1770 postów

Napisano 07 wrzesień 2010 - 15:09

Po pierwsze - dieta, po drugie - REGULARNY wysiłek fizyczny, po trzecie - ujemny bilans kaloryczny.

Tylko ten sposób da trwałe efekty. Jeśli mimo uprawiania sportu będziesz się żywił tłuszczami zwierzęcymi i słodyczami, nie nabierzesz zdrowia. Jeśli wysiłek będzie tylko od czasu do czasu, to nawet jego wysoka intensywność nie da trwałego efektu zmniejszenia masy ciała. A nawet jeśli będziesz uprawiał sport regularnie i żywił się zdrowo - jeśli ilość przyjmowanych dziennie kalorii nie będzie mniejsza niż ilość kalorii spalanych, nie pozbędziesz się otyłości.

Walka z otyłością wymaga kompleksowego i wielopoziomowego planowania. Chęć uprawiania sportu (zwłaszcza kolarstwa :) ) to krok w dobrym kierunku, ale musisz mieć świadomość że samo kupno roweru i jazda nie wystarczy. Potrzebna będzie solidna zmiana stylu życia, choć zarażenie się bakcylem sportu bardzo w tym pomaga ;)

Na początek zatem musisz ułożyć dietę. Zamiast tłuszczów zwierzęcych i cukrów prostych postaw na białka i węglowodany złożone. Owoce i warzywa jako "zapełniacze" między posiłkami - są niskokaloryczne, jednocześnie zaś dają uczucie "pełnego brzucha" i zmniejszają odczuwanie głodu. Przede wszystkim zaś - bilans kaloryczny. Poszukaj w necie odpowiedniego kalkulatora do określenia swego podstawowego zapotrzebowania energetycznego (np. http://www.programy....nie-kalorie.php) - i pilnuj aby każdego dnia spalić więcej kalorii niż przyjmujesz.

Przykładem takiej diety może być "dieta 2500 kcal" - przy takiej ilości kalorii można ułożyć sobie przyjemne menu, różnorodne posiłki i brak poczucia "głodzenia się", takie też jest przeciętne zapotrzebowanie energetyczne młodego mężczyzny ze średnią wagą ciała. Kluczem do chudnięcia jest w tym przypadku właśnie wysiłek fizyczny - godzina czy dwie ćwiczeń pozwoli ci spalić dodatkowe 500-1000 kcal (zależy od intensywności), co będzie właśnie tym ujemnym bilansem kalorycznym. Przy trzymaniu takiego stylu życia można zrzucać 1 kg co tydzień-dwa, co stanowi najrozsądniejsze tempo chudnięcia.

Oczywiście pytanie dotyczy też Twojej wydolności - uprawiałeś już kiedyś sport? Bo jeśli nie, to należy bardzo ostrożnie rozpocząć, unikając powszechnego błędu - rozpoczynania za ostro i pracowania na kontuzje.

Co do roweru - radziłbym górala. Szosa i trekking maja duże koła, a im większa średnica koła tym mniejsza wytrzymałość i większa podatność na centry. Problemem większym może być materiał ramy - większość ram rowerowych w tym przedziale cenowym to aluminium, a niektórzy producenci wręcz zaznaczają w instrukcji i gwarancji że przeznaczone są do masy 90-100 kg. Rozejrzyj się za stalą cro-mo, może jakaś używka wpadnie? Kiedyś była bardzo fajna ramka stalowa -Author Sector. Rozważ złożenie bajka właśnie na niej:

http://allegro.pl/ra...1214950946.html
http://www.rowerotek...r_4130-406.html

Choć składanie roweru jest bardziej czasochłonne, myślę że w tak nietypowej sytuacji najlepszy będzie rower również nietypowy, a nie produkowany seryjnie ;)
  • Piotr T lubi to
"Towarzystwo poszukujących prawdy jest nieskończenie lepsze niż tych, którzy wierzą że ją znaleźli" T. Pratchett

#5 Piotr T

Piotr T

    Jestem tutaj Nowy

  • Members
  • 2 postów

Napisano 13 wrzesień 2010 - 13:17

Kurczę, wszystkim Wam strasznie dziękuję. Na pewno przyjrzę się wszystkim zaproponowanym rowerom, a w szczególności zacznę stosować się do rad a propos diety i tych przeliczników, które mi podesłaliście. Widzę, że sport to bardziej skomplikowana sprawa niż mi się wcześniej wydawało, ale dzięki za słowa otuchy, naprawdę potrzebna sprawa :)
Pozdrawiam,
Piotrek

#6 marcingrychtol

marcingrychtol

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1279 postów

Napisano 13 wrzesień 2010 - 13:53

Przypomniało mi się jeszcze coś, biorąc pod uwagę twoją wagę, nogi pewnie masz nawet jeśli nie wytrzymałe, to na pewno całkiem silne.
Niektórym jeździ się łatwiej kiedy obracają pedałami wolno, z dużym naciskiem, ale szybsza kadencja mniej obciąża stawy.
Never underestimate the power of stupid people in large groups...
V-ka bez boostera jest jak kolarz bez rowera. O!ooooooooo0oooo000oOOoooKrosiaż Umysłów

#7 Raptor

Raptor

    Moderator

  • Members
  • 1028 postów

Napisano 14 wrzesień 2010 - 00:31

Oczywiście zgadzam się z kolegami powyżej. Przed Boo chylę czoła, ponieważ ma ogromną wiedzę na ogół tematów związanych z biologią i nie tylko.
Ale do rzeczy:

Może to ktoś zaraz zaneguje, jednak mam w gronie najbliższych znajomych taki przykład.
Kumpel jeszcze 2 lata temu był krótko mówiąc - ogromny. ważył przeszło 140kg. postanowił zrzucić jak najwięcej, zaczął jeździć na rowerze (wg planu treningowego, który cały czas wraz z formą był modyfikowany).
Już po pierwszym roku ważył 110kg i był jednym z mocniejszych rowerzystów w okolicy (dzięki systematyce treningu, a także dzięki temu, że dużo łatwiej było mu zbudować mięśnie. jakoś tak jest, że osobom otyłym łatwiej jest "przerobić" tłuszcz w mięśnie).
W tym tym roku waży już niecałe 100kg (przy jego wzroście i posturze całkiem w normie) startuje w barwach jednego z lokalnych teamów i może nie staje na podium, ale zwykle dojeżdża na metę w pierwszej 30...

Oczywiście nie pisze tego, żebyś planował swoją przyszłość w maratonach, natomiast mam nadzieje, że Cie zmotywuje do działania :) Pamiętaj też, że zima to nie jest okres przesiadywania non-stop przed telewizorem, ale czas kiedy warto regularnie chodzić na basen (w celu zbudowania lub utrzymania kondycji) czy siłownie (w celu rozbudowania głównie górnych partii mięśni, które mimo wszystko mniej pracują na rowerze).
http://www.web-star.org <<-- tworzenie stron internetowych, pozycjonowanie, reklama, grafika.. :)

#8 lamdre

lamdre

    Początkujący Forumowicz

  • Members
  • 62 postów

Napisano 14 wrzesień 2010 - 07:14

Ja raczej podziwiam otyłe osoby, które uprawiają sport i starają się coś z tym zrobić. Zawsze lepiej pobiegać czy pojeździć na rowerze niż siedzieć w domu i zastanawiać się co kto pomyśli.

#9 marcingrychtol

marcingrychtol

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1279 postów

Napisano 14 wrzesień 2010 - 07:53

Raptor, jak piszesz o swoim kumplu, to przypomniała mi się Polka, która w wieku 41 lat zaczęła uprawiać bieganie od zera.
Po dość krótkim czasie pobiegła pierwszy maraton, później, o ile się nie mylę pobiła rekord w ilości maratonów przebiegniętych w czasie jednego roku, zdarzało się jej nawet biegać 5 tygodniowo, pobiła rekord świata w biegu 48-godznnnym w hali, i rekord Europy na zewnątrz (coś koło 350km), niektóre amratony traktowała jak trening przed dłuższymi biegami, a jak mówią ci co z nią biegali, rozkręcała się dopiero po 50 kilometrze. Niestety zmarła na raka, ale nawet podczas choroby nie przestała biegać.
http://pl.wikipedia....bara_Szlachetka
http://www.amator.fc...nia/Barbara.htm
Nigdy nie jest za późno żeby zacząć uprawiać sport.

Użytkownik marcingrychtol edytował ten post 14 wrzesień 2010 - 10:54

Never underestimate the power of stupid people in large groups...
V-ka bez boostera jest jak kolarz bez rowera. O!ooooooooo0oooo000oOOoooKrosiaż Umysłów

#10 Bikorexia

Bikorexia

    Stały Bywalec

  • Members
  • 547 postów

Napisano 14 wrzesień 2010 - 10:33

Oj, nigdy nie jest za późno ;)
Przypominam też, że nie istnieje proces bezpośredniej zamiany tkanki tłuszczowej w mięśniową. Nie czarujmy się - tkanka tł.jest zbędnym balastem w czasie gdy jedzenie jest choć umiarkowanie dostępne. Osoby otyłe rzeczywiście często łatwiej budują mięśnie ale dzieje się tak z dwóch głównych powodów:
- najczęściej jedzą bez opamiętania i tym samym ustanowili już swój metabolizm na wysokim poziomie
- ich otyłość powstała przy znacznej sekrecji insuliny, która jest hormonem wybitnie anabolicznym i w ogólności sprzyja budowie masy tak tłuszczowej jak i mięśniowej.

#11 majka22

majka22

    Jestem tutaj Nowy

  • Members
  • 15 postów

Napisano 08 luty 2011 - 16:57

Super pomysl, podziwiam ludzi, ktorzy decyduja sie walczyc z otyloscia!! I w dodatku aktywnie, nie jakies diety (jasne, zmiana odzywiania jest zalecana, ale sama dieta nie pomoze na stale zrzucic kilogramow, efekt jojo zaprogramowany.. a tyle ludzi mysli, ze jak juz waga pokazuje mniej kilogramow, to wszystko ok. I zaczynaja jesc jak dawniej..) W kazdym razie gratuluje decyzji i zycze powodzenia i wytrwalosci!! Daj znac na forum jak Ci idzie!! :)

#12 alken14

alken14

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 127 postów

Napisano 10 luty 2011 - 13:23

Jako trenerka Karate wypowiem się w tym temacie.
Ludzie uczęszczający na zajęcia z myślą o zbiciu wagi są bardzo zaangażowani w zajęcia. Na treningach sztuk walk bardzo się wypacasz. Nastepną sprawą jest to, że (posłużę sie tutaj karate, bo o tej sztuce mam najwiecej do powiedzenia) na treningach Karate jest bardzp duzo róznych ćwiczen na inne partie mięśni. Przykładowo - kolarstwo wzmacnia Ci głownie nogi. Na treningach sztuk walk napawdę nikt się z nikogo nie śmieje, a jak nie będziesz mógł zrobić czegoś to reszta tak będzie Cię zachęcać, że dasz rade! Naprawdę. Pływanie! świetna sprawa! Jestem ratowniczką WOPR, więc widzę, że na pływanie coraz bardziej zwrasta zainteresowanie właśnie przez ludzi pragnących pozbyć się wagi. Naprawdę polecam i karate i pływanie! Pozdrawiam i nie zniechęcaj się!

#13 Specjalista_Giant

Specjalista_Giant

    Początkujący Forumowicz

  • Members
  • 38 postów

Napisano 10 luty 2011 - 15:23

Mój kumpel przy wzroscie 178 wazył 97 kg. A do tego miał problemy z noga. Facet sie zawziął w sobie. Kupił rower xc, przeszedł na dietę. Zero słodyczy, zero posiłków później jak 3 godziny przed snem, dużo wody, posiłki częsciej ale mniej kaloryczne, dużo sałatek. Noga mu się polepszyła, a w ciągu półtora roku zrzucił 24 kg. Z czego 14 w cięgu zaledwie 6 tygodni dobrej diety i intensywnego treningu. Oczywiście trochę go stopowałem, że też miał czas na odpoczynek i nie przesadził z wysiłkiem. Ze względu na nogę nie mógł biegać, to zwłaszcza w czasie zimy chodził na basen. Wszystko do zrobienia tylko trzeba podjąć decyzje i być konsekwentnym. Nie ma tego, że dzisiaj sobie zrobię "dzień dziecka" i odpuszczam. Raz odpouszczone - kolejnym razem będzie łatwiej zrezygnować. Taie postanowienie uczy też wytrwałości.. gościu dalej śmiga bo mu kręcenie tak w nogi weszło.. i do głowy też :) Trzymam kciuki Piotr T za Twoje postanowienie i silną wolę!

#14 lopek77

lopek77

    Banned

  • Banned
  • 336 postów

Napisano 10 luty 2011 - 16:45

Piotrze .... Bardzo Tobie polece plywanie. Maly wysilek dla stawow, swietnie poprawia krazenie, buduje mase miesni plecow, rak, nog....
Po tym bedziesz lepiej przygotowany na letnie rowerowe szalenstwa.

Dodam, ze ja sam waze wlasnie 130 kg, i chetnie bym zrzucil z 10 kg. Nie wiem jak wysoki jestes, ale przy moim wzroscie i budowie ciala nie uchodze za grubasa :)
Czasem bycie grubasem jest tylko w twojej glowie a w rzeczywistosci moze byc inaczej.

Tak jak poprzednicy napisali
- mniejsza ilosc dziennych kalorii,
- unikaj cukrow,
- tluszcz wbrew pozorom nie jest az taki zly jak masz duzo ruchu,
- pij duzo - herbata, woda a unikaj sokow naturalnych badz napojow gazowanych
- jak masz problemy z jedzeniem ( nie mozesz sie powstrzymac ) miej zawsze cos pod reka co jest malo kaloryczne a zapycha :)
- nie zageszczane zupy to swietny sposob na "zapchanie" sie i napicie w tym samym czasie :) - kiedys wygralem zaklad ze w ciagu tygodnia strace 10 kg - jadlem tylko zupy wlasnej roboty...
- staraj sie unikac alkoholi bo sa bardzo kaloryczne


Idac za Bicycling magazynem:
- uzywaj malego talerza i sztuccow
- jedz kurczaka, rybe i indyka
- jajka, mleko, jogurt
- platki sniadaniowe z dodatkiem vitamin ( wiele z nich niestety jest nafaszerowane cukrem )

Rower jest swietna forma treningu i zarazem odpoczynku. Efekty uboczne mozna podziwiac na ... wadze
Radze jednak, z racji zimy, zaczac chodzic na basen aby forme sobie podreperowac, i OLEJ CO INNI WIDZA BADZ MYSLA. Jak bedziesz uparty to pod koniec roku z "six pack" bedziesz dumnie chodzil.

Pozdrawiam i zycze osiagniecie celu!

#15 lopek77

lopek77

    Banned

  • Banned
  • 336 postów

Napisano 10 luty 2011 - 17:00

Problemem większym może być materiał ramy - większość ram rowerowych w tym przedziale cenowym to aluminium, a niektórzy producenci wręcz zaznaczają w instrukcji i gwarancji że przeznaczone są do masy 90-100 kg. Rozejrzyj się za stalą cro-mo, może jakaś używka wpadnie?


Sporo rowerow z aluminiowa rama ma wytrzymalosc 130 - 140 kg.
Wlasnie dzwonilem do Specialized i powiedzieli ze wiekszosc ich popularnych ram ma bezpieczna wytrzymalosc kolo 130 kg+
Kolo 2000pln kupic jeszcze mozna Specialized Hardrock Comp 9sp z 2009, 2010ktore slyna z bardzo mocnej ramy[B].


#16 moretti

moretti

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1754 postów

Napisano 11 luty 2011 - 05:11

Ja polecam trening bokserski, spalasz kalorie jak lokomotywa, jesli zaczniesz sparowac z innym ludkiem, to sama adrenalinka + wysilek zrobi swoje, do tego bieganie w roznych rytmach, troche silowni , a od marca rower i bedziesz jak nowo narodzony. Oczywiscie nie jest to takie proste, ale dla chcacego nic trudnego. Ja w swoim zyciu imalem sie wielu sportow, jednak trening bokserski mnie wykanczal, a sparowanie z kumplem bokserem konczylo sie siniakami, brakiem zlapania powietrza, ale bylo fajnie.

#17 lopek77

lopek77

    Banned

  • Banned
  • 336 postów

Napisano 14 kwiecień 2011 - 22:09

Cześć wszystkim. Mimo młodego wieku cierpię na dosyć dużą otyłość więc lekarz zalecił uprawianie sportu. W moim przypadku, odpadają rzeczy w stylu bieganie, jakieś walki czy pływanie, bo po prostu będę z siebie robił błazna. Pomyślałem, że taka relaksacyjna jazda na rowerze może być zarówno zabawna, jak i zdrowa. Czy moglibyście polecić mi rower do 2000pln, który udźwignie 130kg ;/?
Pozdrawiam

Postanowilem sie podzielic moimi osiagnieciami w zgubieniu moich zbednych kg ... Od 14 lutego zgubilem. 13 kg. W prosty I przyjemny sposob...

#18 alken14

alken14

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 127 postów

Napisano 14 kwiecień 2011 - 22:22

Postanowilem sie podzielic moimi osiagnieciami w zgubieniu moich zbednych kg ... Od 14 lutego zgubilem. 13 kg. W prosty I przyjemny sposob...


to rzeczywiście się podzieliłeś.
  • Kenhill, przemo01-93 i Vertus lubią to

#19 lopek77

lopek77

    Banned

  • Banned
  • 336 postów

Napisano 15 kwiecień 2011 - 01:13

to rzeczywiście się podzieliłeś.


Pokazalem koledze ze jest to Jak najbardziej mozliwe. Mialem ta sama wage Co on, i zgubilem ja jezdzac wlasnie na rowerze... Wszystkie duze ramy wytzymaja wage 130kg. Najlepiej zaczac jazde na rowerze drogowym badz jakiims hybrid

#20 Kratos33

Kratos33

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 239 postów

Napisano 16 kwiecień 2011 - 05:24

Ja też chciałbym zrzucić swoją wagę. Teraz mam koło 120 kg a chciałbym do 105 kg zejść. U mnie dużym problemem jest to że pracuje w nocy. Ogólnie nie wyglądam na swoją wagę, uda, łydki jak z kamienia przez jazdę rowerem. Ale w tym roku poproszę kogoś o dobranie diety pod moje warunki i postaram się jej trzymać.

KLIKNIJ ForumEking.eu Zapraszam





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych