Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

[amortyzator] Marzocchi Mx pro 2007


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 c1ach

c1ach

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1348 postów

Napisano 04 wrzesień 2009 - 20:21

http://www.marzocchi...7/2007mxpro.php

Amortyzator jest BEZ BLOKADY, czyli posiada dwie komory powietrzne, bez wspomagania sprężyną jak to ma miejsce w innych wersjach.
Rocznik 2007, tłumik RV i otwarta kąpiel olejowa - jak na prawdziwego Bombera przystało :) Warto dodać, że od modelu 2008 niewiele go różni - naklejki ;)
Aktualizacja - różni je jednak coś więcej. Przynajmniej w 2008 LO nie miał kąpieli olejowej w obydwu goleniach.

Wykończenie

Czarny lakier dobrej jakości, nie ma mowy o odpryskach. Anoda na goleniach ma barwę zbliżoną do złotej, dość odporna na zarysowania - choć w ciągu sezonu nabyła 2-3 mniejsze ryski, jednak nie wpływające na nic. Nie ma mowy o schodzeniu powłoki, jak to ma miejsce w tańszych amortyzatorach.

Ocena: 5/6

Trwałość

Absolutnie nic do zarzucenia. Po 4 kkm pracuje tak samo jak nowy, a nawet lepiej (może to też sprawa tego, że teraz go lepiej wyregulowałem).
Moje byłe amortyzatory po takim przebiegu zwykle zacierały się.
Uszczelki spisują się dobrze i wszystko zbierają, w zimie będę go otwierał więc zdam meldunek na temat zużycia tego elementu. Przez jeden sezon z komór nie ubyło ani troszkę ciśnienia.

Ocena: 5/6

A teraz przejdźmy do tego co lubimy najbardziej, czyli jazda.

Praca
Skok 100mm, sag ok. 17-18 mm .

Mx'a napewno nie mogę wylansować jako super czułego amora, bo tak nie jest. Wybieranie najmniejszych nierówności nie jest jednak mu obce, bardzo pomaga przekręcenie regulacji tłumienia mocno w stronę minusa. Wtedy całkiem przyjemnie pracuje, ale nie należy oczekiwać że wybierze nam każdą dziurkę.
Za to średnie i duże (o ile nie zabraknie skoku :) ) nierówności to jego żywioł.
Na poprzecznych przeszkodach typu korzenie daje popis. Zwykle przejazd przez taką przeszkodę kończy się jedynie wesołym chlupaniem oleju i moją satysfakcją :P
Nie gubi się na serii nierówności, o ile odpowiednio pobawimy się pokrętłem tłumienia :) Przy moim sagu podczas hamowania przodem potrafi zanurkować, ale nie zaliczam tego do wad, bo sam go tak wyregulowałem.

Uwaga ! Aktualizacja - przebieg 13 000 km

W 2011 zmieniłem skok ze 100 na 120 mm. Efekty naprawdę genialne. Zupełnie inny amor. Komory powietrzne się powiększyły i zapewne stąd taka zmiana. Amorek jest o wiele bardziej pluszowy, daje takie poczucie niekończącego się skoku. Praca zmieniła się jakby to nie był powietrzniak. Teraz pracuje jak typowy pluszowy endurak.
W wersji 100 mm czasami brakowało skoku na dużych nierównościach i wyczuwalna była wyraźna progresja, a teraz nic. Zostaję przy nim na dłużej ! :)

Ocena: 4,5/6

Napewno tam w środku siedzi nieco inna dusza - ostre xc/lekkie enduro. Po zwiększeniu skoku do 120 mm mamy naprawdę fajny amorek, i co ważne - w takiej konfiguracji był on montowany właśnie w rowerach enduro. Dla przykładu chociażby Wheeler Hornet 30 z rocznika 2008.

Cena...katalogowo coś w okolice tysiaka (jednak za tą cenę się nie opłaca). Ja dałem 600 za nówkę na wyprzedaży, kupiłem jedną z ostatnich sztuk :) Jak ktoś chce zobaczyć jak to się prezentuje w rowerze, to na prośbę mogę wrzucić jakąś fotkę...

Użytkownik c1ach edytował ten post 04 grudzień 2011 - 19:17

GT i-Drive 3.0, Kona Honky Tonk


#2 manta980

manta980

    Banned

  • Banned
  • 736 postów

Napisano 05 wrzesień 2009 - 07:57

Bardzo fajna recenzja!!:)Ale ci go zazdroszcze:)
...Bo tam jest wolność...

#3 kundello

kundello

    Moderator

  • Members
  • 8453 postów

Napisano 05 wrzesień 2009 - 08:12

Przedwczoraj widziałem właśnie gostka z tym amorkiem w rowerze full enduro:) ładnie się prezentował.

u1549y2014v4.gif


#4 c1ach

c1ach

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1348 postów

Napisano 29 maj 2010 - 19:40

Dzisiaj przeserwisowałem amortyzator po blisko 7 kkm bez zaglądania do środka. W zasadzie nie było zbyt wiele do roboty - w środku czyściutko, czyli mogę dopisać kolejny plus (jeżdżony trochę w zimie, a deszczu raczej nie unikałem). Olej zmieniłem na Motula 5 W. Wlałem po 130 ml do każdej z goleni tak jak w tabelkach ze strony marzocchi.com (wersja 2 x air).
Serwis jest bardzo prosty, każdy kto ma odrobinę zdolności manulanych z pewnością też sobie poradzi ;)

GT i-Drive 3.0, Kona Honky Tonk


#5 moretti

moretti

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1754 postów

Napisano 30 maj 2010 - 04:38

Rzetelna recenzja, amortyzator wedlug mojej opinie tak sredniej polki lekko z minusem. Mialem takze przyjemnosc jezdzic na MX pro coil z 2007. Potwierdzam, przy travel 120mm, amortyzator wyciaga optimum z pracy, jednak duzym minusem byla dla mnie nie zbyt czula regulacja tlumienia powrotu, ale moze trafilem na taki egzemplarz. Co do serwisowania zgadzam sie w 100%, widelec nie lapie syfu, brudu itp. W mojej ocenie takze nie jest wart 1000zl, ale 600 zl to warto dac za nowke. Jeszcze raz swietna recenzja.

Użytkownik moretti edytował ten post 31 maj 2010 - 02:06


#6 c1ach

c1ach

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1348 postów

Napisano 07 listopad 2010 - 15:50

Kolejny serwis, moja opinia bez zmian :)
Tym razem padło na zmianę skoku pod nową ramę. Amor ładnie wyciągnął się na 120 mm, ale nie bez przeszkód.
Sprężyna negatywna w jednej z goleni wymagała przycięcia, bo przy użytkowych ciśnieniach w komorze pozytywnej skracała skok całego amora do poziomu 100 mm (efekt podobny jak w Dual air przy zbyt dużym ciśnieniu w komorze negatywnej). Najwidoczniej Marzocchi wsadzało różne sprężyny pod konkretne wersje.

Aby zmienić skok trzeba wyjąć plastikowe podkładki. Poznać można je po tym, że w obydwu tłumikach są takie same ;)
Dodatkowo warto podkleić krążek wycięty z dętki czy innej gumy pod sprężyny negatywne, inaczej w wyniku wyjęcia podkładek może pojawić się małe stuku puku. Pracuję jeszcze nad tym, czy ma to wpływ na cokolwiek, ale raczej tylko na efekty dźwiękowe :) Po prostu metal stuka o metal, nie ma już plastiku który je wcześniej izolował.
A tak to wygląda po zmianie :

Dołączona grafika

Jedno mogę stwierdzić - teraz to zupełnie inny amor :cool: Zupełnie inna progresja ugięcia i praca, a może to tylko szok i stare przyzwyczajenia...pojeździmy, zobaczymy.

GT i-Drive 3.0, Kona Honky Tonk





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych