Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Rock Shox Reba Race U-Turn 2008

r7 comp reba reba u-turn rock shox reba

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 shovel

shovel

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 260 postów

Napisano 04 czerwiec 2009 - 13:13

Oryginalnie test umieszczony na forumrowerowe.pl, z mojego konta z nickiem dkr;)
Pacjent: Reba Race U-Turn 2008, skok 85-115 mm
waga: 1726 g (z niedociętą sterówką, bez pop loc)
Jeździ w: Terrago 19", LX / SLX / XT, Formula Oro K18 180/160
Jeździec: 24 lata / 78-80 kg wagi
Jeździ w : XC z małą domieszką AM + dojazdy do pracy

Wprowadzenie
Reba teoretycznie jest najbardziej wszechstronnym amortyzatorem Rock Shox'a, a wersja U-turn ze względu na regulowany skok powinna dawać najszersze spektrum możliwości.

Testowana przeze mnie Reba została zakupiona w grudniu 2008, obecnie ma ok 1800 km przebiegu z czego 1/3 w terenie. Zaliczyła wypad do Beskidu Sląskiego i jazdy terenowe na Wyżynie Śląskiej.

Pierwsze wrażenie:
Amortyzator wygląda solidnie, 32 mm golenie górne budzą zaufanie, a cała konstrukcja wygląda na przemyślaną i mocną. Dośc ciekawe, ale nie rzucające się w oczy malowanie i mocno zaakcentowany napis "race" dodają delikatnego smaczku.

Konstrukcja:
Reba U-Turn to amortyzator powietrzny z dwoma komorami (pozytywną i negatywną), tłumieniem motion control, regulacją skoku z korony w zakresie 85-115 mm, regulacją tłumeinia powrotu i zdalną blokadą z manetki.
32 mm golenie pokryte są warstwą teflonu poprawiającego "ślizg".
Amortyzator jest dość dobrze oznakowany - jest na nim naklejka z tabelą proponowanych przez producenta ciśnień, kolejna przy "słynnym czerwonym pokrętle" wskazująca na szybkośc powrotu (żółw i zając).

Ustawienie:
Przystosowanie Reby do bikera zajmuje trochę czasu. Odpowiedni dobór ciśnienia w komorze pozytywnej i negatywnej jest kluczowy, jednak w przypadku Reby U-turn musimy brać pod uwagę też różną pracę amora przy różnych długościach skoku.
Przed wyjazdem w góry warto jest ustawić go (jeśli zamierzamy korzystać z cjego maksymalnego skoku) tak, aby przy skoku 115 mm przy większych dziurach nie nurkował.
Przy pozostałych wartościach jazda nie będzie zbyt przyjemna, ale przynajmniej bezpieczna.

Praca:
Reba nie radzi sobie z małymi nierównościami. Po prostu je ignoruje, niezależnie w sumie od ciśnienia, przez co nie jest to amortyzator komfortowy. Dobrze wybiera średnie i duże nierówności, korzenie, kamienie i poprawnie zachowuje się przy zeskokach.
Amortyzator jest sztywny i nie czuć "gięcia" ani podczas jazdy, ani podczas hamowania.
Przy ostrym hamowaniu amortyzator "zapada się", ale nie przesadnie - ryzyka OTB raczej nie ma, powiedziałbym że wykorzystuje ok 50% skoku przy hamowaniu podnoszącym tylne koło.
Blokada nie zablokowuje amortyzatora do końca, pozostawiając mu ok 1 cm skoku. Możemy za pomocą pokrętła gate wybrać moment w którym blokada będzie "przepuszczać".

U-turn w praktyce:
Bardzo przydatny w górach. przy podjazdach różnica między 85 a 115 mm skoku jest odczuwalna. Przy zjazdach - j115 wymaga zwiększonego ciśnienia aby nie nurkować, jeśli się mu je zapewni będzie ok. Przy 100 mm da się pewnie zjechać po prawie wszystkim, chociaż nie zawsze będzie to astronomiczna prędkość.
W codziennym użytku "na płaskim" raczej nie ma sensu z tego korzystać - ja ustawiam skok na 100 mm i zostawiam.

Problemy:
Pierwszym problemem na który natrafiłem był długi okres "docierania się" amortyzatora - ok 500 km. W trakcie tego czasu trzeba było parę razy zwiększać ciśnienie - prosto z pudełka amor był twardy jak skała.
Kolejny problem jest nieco gorszy - widelec puszcza olej przy pokrętle "gate"... powoli ale skutecznie. Ponoć wada fabryczna wszystkich RS Reba z 2008 roku, za dużo oleju w amorze który wybija uszczelke... niezaleznie od tego czy to pierdoła czy nie, w widelcu za ponad 1200 zł nie powinno być takich problemów
Trzeci problem to dość miękka obudowa, mój amortyzator ma już parę wgniotek od kamieni... nie są duże - 1-2 mm, ale są..
Czwarty to puszczanie powietrza z komory negatywnej - ubytek ok 20 psi na miesiąc daje się zauważyć

Podsumowanie:
amortyzator zdecydowanie nie dla osoby ceniącej komfort. Wpadka z cieknącym olejem zachwiała moim zaufaniem do tego widelca. Kultura pracy nie jest zła, ale rewelacji nie ma. Z R7 Comp przegrywa w większości pól, poza naprawdę dużymi dziurami gdzie Reba sobie lepiej radzi.
Skok 85 do 115 mm pozwala na używanie tego widelca od typowego XC po jazdę All Mountain.

Oceny:
Możliwości: 8
Kultura pracy: 7
Jakość wykonania: 4 (wada fabryczna!)
cena / jakość: 6
Ocena ogólna: 7/10.

(tekst chroniony zgodnie z polskim prawem autorskim, kopiowanie i rozpowszechnianie bez wiedzy autora - zabronione)
parę fotek (na drugiej widoczne efekty "pocenia":
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

Użytkownik shovel edytował ten post 06 czerwiec 2009 - 13:38


#2 ELMER

ELMER

    Stały Bywalec

  • Members
  • 740 postów

Napisano 06 czerwiec 2009 - 12:42

tekst chroniony zgodnie z polskim prawem autorskim, kopiowanie i rozpowszechnianie bez wiedzy autora - zabronione


Spoko! To forum, więc wszystko co napiszesz może zostać wykorzystane przeciw tobie ;) Niepocieszyłeś mnie tym testem. Problem z Rock Shox nie jest u ciebie odosobniony. Irus też miał problemy z Totemem a kiedyś czytałem o nieszczelnym Pike. Chyba nie tylko Marzocchi miał kiepski rok za sobą. Szkoda, bo chciałbym wymienić amor i liczyłem, że przy odrobinie szczęścia wyrwe jakiegoś RS z 2008. Choć z drugiej strony, chyba co trzeci rower ma RS'a, więc awarie muszą się zdarzać "nieco" częściej niż np: u mniej popularnych amorów Magury czy White.
Życie jest krótkie. Uśmiechaj się póki masz zęby.BigRing2

#3 Gimli

Gimli

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 375 postów

Napisano 06 czerwiec 2009 - 13:21

Znakomity test widać że ten Rock jest bardzo skomplikowanym
amortyzatorem o bardzo wielu możliwościach.
Te puszczanie oleju to prawda słyszałem o tym ale to i tak nic w porównaniu z niektórymi Fox-ami które nawet plują olejem.

Pozdro
We cannot get out".The end comes soon. We hear drums, drums in the deep. They are coming"

#4 shovel

shovel

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 260 postów

Napisano 06 czerwiec 2009 - 13:37

prawa autorskie wrzuciłem bo kiedyś znalazłem swoje testy na różnych stronach rowerowych, a nikt o zgodę nie pytał (nie to żebym miał coś przeciwko ich publikowaniu gdzie indziej, tylko ktoś mógłby podpisać je moim nazwiskiem a nie podpisywać się pod nimi;-)
Wyedytowałem też test, bo zapomniałem dodać informacji o puszczającej komorze negatywnej.

#5 Gimli

Gimli

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 375 postów

Napisano 06 czerwiec 2009 - 14:15

Serwis takiego widelca musi być dość drogi.

Pozdro
We cannot get out".The end comes soon. We hear drums, drums in the deep. They are coming"

#6 irus

irus

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1818 postów

Napisano 06 czerwiec 2009 - 14:28

Serwis takiego widelca musi być dość drogi.

Pozdro


Nie wiem jak w Polsce, ale tu zapłaciłem za serwis Totema (pewnie dużej różnicy nie będzie) 1500 koron. Korona 40groszy (około), czyli tanio nie było. Fajna recenzja.

#7 shovel

shovel

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 260 postów

Napisano 06 czerwiec 2009 - 14:35

nie jest tak źle.
Koszty serwisu Reby w Twomarku zaczynają się od 80 zł, generalnie większość serwisów się mieści w 200 zł.

#8 ELMER

ELMER

    Stały Bywalec

  • Members
  • 740 postów

Napisano 14 czerwiec 2009 - 22:05

Tak narzekam na amory z 2008 a zapomniałem napisać, że ostatnio czytałem w gazecie test roweru, w którym z przodu była Reba SL rocznik bierzący. Niestety, amor nie wytrwał do końca testu. Uszczelka została na górnej goleni... Wypadało by chyba na sztywnych jeździć żeby nie nawalały :mad: !
Życie jest krótkie. Uśmiechaj się póki masz zęby.BigRing2

#9 shovel

shovel

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 260 postów

Napisano 14 czerwiec 2009 - 23:03

moja Reba idzie do Twomarku pod koniec miesiąca, mam nadzieję że tym razem wszystkie problemy rozwiążą.
Ja tymczasem dalej sobie pluje w brodę że nie kupiłem R7, a za zaoszczędzoną kasę mogłem sobie kupić np. sztycę i siodełko...

#10 moretti

moretti

    Wtajemniczony

  • Members
  • 1754 postów

Napisano 15 czerwiec 2009 - 02:59

Bardzo dobrze napisana recenzja, mysle, ze jedna z najlepszych na tym forum. Mnie bardzo zainteresowala ta wadliwosc rock shox, bo w wiekszosci przypadkow jak ja to nazywam Reba w Polsce to swieta krowa, a okazuje sie , ze nia taka cacy czasami. Gratuluje jeszcze raz swietnej recezji.

#11 shovel

shovel

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 260 postów

Napisano 15 czerwiec 2009 - 06:20

dzięki, postaram się w miarę możliwości dorzucać kolejne :)

#12 Gimli

Gimli

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 375 postów

Napisano 15 czerwiec 2009 - 15:26

Reba bardziej pasowałaby do fulla niż do sztywniaka bo wtedy na maksa jest zabawa ale i tak jest super.

Pozdro
We cannot get out".The end comes soon. We hear drums, drums in the deep. They are coming"

#13 shovel

shovel

    Dumny Forumowicz

  • Members
  • 260 postów

Napisano 12 lipiec 2010 - 12:30

ok.. kolejne kilometry amortyzator ma za sobą.
Ogółem ma przejechane jakieś 3.5 tyś km, trudno powiedzieć dokładnie, bo nie prowadziłem w ubiegłym roku dziennika na BS.
Jak się sprawuje? ogólnie rzecz biorąc... cienko.
Amortyzator był serwisowany jak dotąd czterokrotnie, w tym raz w Harfie. Problem wycieków nie zniknął, natomiast korzystając z instrukcji jednego z użytkowników forum emtb.pl udało się ją trochę "uszczelnić" - instrukcja tutaj.
W dalszym ciągu komora negatywna puszcza powietrze, pozytywna trzyma w normie.
Praca? jest w porządku, ale do R7 sporo jej brakuje. W górach, przy 73 kg mojej wagi pompuję ją na 135-140 psi +, 130-135 psi - i przy ciśnieniu w oponach na poziomie 2.2 bara jest względnie w porządku, dość dobrze sobie przy tyych ustawieniach radzi przy skoku 100 mm.
Używanie 115 mm na dłuższą metę nie ma sensu na zjazdach - rower staje się narowisty i trudny do opanowania, za to Reba traci trochę sztywności a przy zjazdach mocno "wpada" i można przy odrobinie nieuwagi zaliczyć OTB.

Amortyzator średnio nadaje się w regularne wypady w góry - słabe alu z którego zrobiono golenie dolne łatwo się wgniata, do tego trzeba go dość często serwisować... pewnie do jazdy w typowym XC byłby lepszy, ale w XC można jeździć też na karbonowym widelcu i uciąć w ten sposób kilogram wagi :P

Ogółem:
- nie kupiłbym jeszcze raz
- nie poleciłbym jej nikomu - u nas mają status "świętej krowy", przez co można mysleć że to amorki idealne, a tak naprawdę Reba niczym szczególnym się nie wyróżnia. Dzięki rzeszy fanboy'ów, najczęściej w dodatku nie posiadających tego amora albo użytkujących go w terenie nizinnym (gdzie na dobrą sprawę SR Epicon za połowę tej ceny sprawdziłby się aż za dobrze) Reby są uważane za nie-wiadomo-jak-doskonałe produkty.

Co do serwisu amorka, jest stosunkowo prosty.

Aha. Nie piszę tylko na podstawie mojej Reby - trochę ludzi znajomych jeździ na tych amorach, i poza jednym przypadkiem nikt nie jest jakoś specjalnie zachwycony z zakupu. Generalnie, jeśli planujemy częste wypady w góry, raczej rozejrzałbym się za inną konstrukcją.

Użytkownik shovel edytował ten post 12 lipiec 2010 - 23:46


#14 colin

colin

    Jestem tutaj Nowy

  • Members
  • 1 postów

Napisano 07 sierpień 2010 - 21:33

Mam pytanie czym się różni U-Turn od Solo air ??? np - ROCK SHOX RECON RACE SOLO AIR i Rock Shox RECON 351 U-TURN

thx za odpowiedź.

P.S
Wiem że to nie w tym temacie ale nie moglem znaleźć innego hehe ;P





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: r7 comp, reba, reba u-turn, rock shox reba

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych