ja rogi mam od tygodnia, i teraz sobie nie wyobrazam jazdy bez nich :]
mam takie pytanie jak w tytule. Jeździcie z rogami na kierownicy czy bez? Jeśli tak lub tak to dlaczego.
Ja osobiście mam pewien dylemat, widzę że większość rowerzystów używa rogów, mnie one jakoś jednak nie przekonują. Jeśli mam potrzebę dać odpocząć dłonią to zawsze mogę złapać kierownice z końcówki chwytów tak jakbym miał rogi![]()
ja rogi mam od tygodnia, i teraz sobie nie wyobrazam jazdy bez nich :]
Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE. T. Pratchett
Oczywiscie ze z rogami. Koncowki chwytow nie zapewniaja pewnego chwytu. Z rogami duzo wygodniej pokonywac podjazdy, a i na prostej mozna wygodniej ulozyc dlonie.
Kelly's Salamander 2007 / Accent Via Montana 2010 / http://maciek320bike.bikestats.pl
Nie używam bo nie czuje takiej potrzeby.A i tak zamontowane do mojej gietej (i to dość mocno) kierownicy mogłyby wyglądać dziwnie.
Nie bierz życia zbyt poważnie, bo i tak nie wyjdziesz z niego żywy.
Rogi to super sprawa. Przy podjazdach naprawdę pomocne. Przy długich trasach można zmienić pozycję dłoni co jest niezmiernie przydatne. Rogi także chronią dłonie. Raz przy zjeździe gdyby nie rogi które przyjęły impet uderzenia miał bym połamane paluszki
http://www.bikeforum.pl/showthread.p...highlight=rogi
Zdecydowanie z rogami - przydają się przy bardziej stromych podjazdach i przy dłuższych trasach, jako kolejne miejsce do innego ułożenia rąk.
Tak jak piszą poprzednicy - przy podjazdach, gdy trzeba przesunąć ciało bardziej w przód są bardzo pomocne. Ale także przy długotrwałej jeździe, gdy trzeba bardziej pochylić się do przodu lub po prostu zmienić pozycję rąk na kierownicy, są wskazane.
V-max: 76,3km/h
Max. dystans w 1 dzień: 235,49 km
Mam szeroką, giętą kierownice i założyłem do niej rogi, bo:
+ po godzinie jazdy, bardzo miło zmienić chwyt.
+ stawiając rower "do góry kołami" nie niszczy się manetek, licznika i gripów.
+ rogi, jako najbardziej wystający element na kierownicy, często przyjmują na siebie większość siły wypadku. Mój młodszy brat ma zmasakrowane końcówki rogów, a reszta rowerku cała
+ Lekko gięte rogi, osłaniają dłonie przed obcierkami np. od gałęzi, gdy się trzyma na normalnych chwytach. Z szeroką kierą, czasem ciężko się zmieścić miedzy drzewami
- na trudnych górkach w terenie, wole i tak trzymać ręce na normalnych chwytach. Aby szybko przerzucać biegi i ew. hamować jak za górką będzie jakaś zwalona kłoda, czy niespodziewany drop.
Ja mam rogi i są one bardzo pomocne szczególnie przy podjazdach, wiekszy komfort zwiazany z wygodniejszym trzymaniem podczas stromego podjazdu... Rogi jak najbardziej![]()
W góralu przez 13 lat miałem rogi a w crossie po 2 tygodniach od kupienia założyłem sobie i odczułem wielką ulgę. Jazda z rogami (ja wolę krótkie) jest znacznie przyjemniejsza i znacznie bardziej komfortowa. Generalnie mogę określić, że przez jakieś 80 % jazdy trzymam rogi a nie gripy bo tak jest znacznie lepiej. W ogóle dziwię się, że nie jest to obowiązkowy element nowo sprzedawanych rowerów górskich i crossowych.